Normandia – co warto zobaczyć ? Subiektywne TOP 10

1. Mont-Saint-Michel – zdecydowanie mój numer jeden w Normandii, miejsce które od bardzo dawna chciałam zobaczyć na własne oczy. Wizyta w opactwie Mont-Saint-Michel to zdecydowanie magiczne przeżycie, jedyne w swoim rodzaju. Opactwo znajduje się na skalistej wyspie, około 2 km od stałego lądu, z którym połączone jest szeroką groblą. Miejsce znane jest ze zmian zachodzących podczas przypływów. W czasie odpływu woda cofa się nawet o 15 kilometrów, a w czasie przypływu szybko się przybliża. Wys. pływów warto sprawdzić przed wizyta, podobnie to czy grobla będzie dostępna, wszelkie informacje znajdziecie przed wejściem do opactwa. Na miejsce możecie dostać się autobusami, które regularnie przewożą turystów z parkingów usytuowanych w części lądowej. My zdecydowaliśmy się zostawić nasze auto ok 8 km przed opactwem przy ścieżce rowerowej. Z tego miejsca udaliśmy się wyznaczoną trasą pod same Opactwo. Przejazd był atrakcją samą w sobie przez pola na których pasły się owce, a Mont-Saint-Michel stawał się coraz bliższy. Do miasteczka znajdującego się w murach opactwa można wejść bezpłatnie. Warto przejść się po murach. Widać wówczas grupki ludzi spacerujący wokół Opactwa i kąpiących się w wielkich kałużach, które pozostawiło po sobie cofające się morze. Wstęp do opactwa jest biletowany i warto go wcześniej zarezerwować jeśli planujecie je zwiedzić.

2. Étretat – kolejna top atrakcja w Normandii, znajdujące się na wybrzeżu alabastrowym klify i charakterystyczna skała w kształcie stożka (Porte d’Aval). Na najpopularniejsze miejsca widokowe dostaniecie się prosto z plaży schodkami. Potrzebujecie ok 20 min spaceru, aby zobaczyć słynny widok ze skałą stożkiem. Będąc w Étretat nie można opuścić również ogrodów – JARDINS D’ETRETAT. Ogrody nie są bardzo rozległe, ale zobaczycie w nich ciekawe formy udekorowane głowami wyrażającymi różne emocje oraz widok na klify. Jeśli chodzi o parkingi to są 3 główne w mieście. Myślę, że warto zjawić się tam w godzinach wczesno porannych, my tak zrobiliśmy i nie mieliśmy problemu ze znalezieniem miejsca.

3. Fécamp – to miejscowość niedaleko Étretat jeszcze na alabastrowym wybrzeżu. Wg mojej opinii warta uwagi, klify są równie piękne jak w Étretat. Dodatkowo miasteczko jest większe, odczułam w nim miekszankę brytyjskich oraz skandynawskich wpływów. Super baza wypadowa do zwiedzania tej części wybrzeża, gdyż w samym Étretat nie znalazłam nic godnego uwagi.

4. Honfleur – bardzo urokliwa miejscowość na wybrzeżu z pocztówkowymi widokami na stateczki czy też kutry rybackie oraz kamienice. Honfleur podawany jest jako obowiązkowy punkt programu jeśli wybieracie się do Normandii. Wg mnie naprawdę warto, zresztą popatrzcie na te zdjęcia 😊

5. Trouville oraz Deauville– dwa kurorty położone przy samej plaży, a które rozdzielone są rzeką. Deauville to najbardziej znana miejscowość wypoczynkowa w Normandii. Przyciąga gwiazdy, celebrytów czy po prostu Paryżan podczas weekendów, ze względu na odległość Deauville od stolicy Francji. W Deauville odbywa się co roku festiwal filmów amerykańskich, jest też i aleja gwiazd 🙂 W jednym i drugim miasteczku wyróżnia się przepiękna zabudowa w jednolitym stylu, nie zaburzona nowoczesnymi formacjami. Znakiem rozpoznawczym Deauville są namioty plażowe, które po zwinięciu przypominają parasol przewiązany wstążką.

6. Cabourg – zaraz po Deauville jedna z popularnych miejscowości wypoczynkowych na wybrzeżu. Na pewno warto się zatrzymać, choćby aby zobaczyć przepiękny Grand Hotel od strony morza.

7. Plaże lądowania – nie sposób nie połączyć Normandii z II Wojną Świtową. Operacja Overlord miała miejsce 6 czerwca 1944 roku, to największa operacja desantowa w historii wojen. Miała na celu otwarcie w Europie drugiego frontu podczas II Wojny Światowej. Trzon sił stanowiły wojska amerykańskie, angielskie i kanadyjskie. Lądowanie zostało przeprowadzone na plażach oznaczonych kryptonimami: „Utah” (amerykańska 4 DP), „Omaha” (amerykańskie 1 i 29 DP), „Gold” (brytyjskie 49 i 50 DP), „Juno” (kanadyjska 3 DP) i „Sword” (brytyjska 3 DP).

Na plaży Omaha rozgrywa się pierwsza scena filmu ‘Szeregowiec Ryan’. Tutaj też znajduje się największy cmentarz amerykański poza terytorium Stanów Zjednoczonych. Pochowano na nim blisko 9400 żołnierzy. Przy plaży Omaha oraz Utah działają muzea.

Jeśli już tutaj dotrzecie to warto też zajechać do Sainte-Mère-Église. W tym miasteczku lądowali spadochroniarze podczas operacji Overlord. Niektórzy zawiśli na okolicznych drzewach czy też kościele, niektórym też nie udało się odciąć lin na czas, to właśnie ich symbolizuje spadochroniarz na dachu lokalnego kościoła.

8. Owoce morza – to taki lokalny ‘schabowy’ Najbardziej popularne są czarne mule, koniecznie w sosie camembert. Jest to lokalny przysmak, regularnie jedzony w domach przez rodowitych Normandczyków. Oprócz muli jest też dość spora selekcja owoców morza. Ten talerz poniżej zamówiłam w na takim ala targu rybnym w Honfleur, niestety były one podawane na zimno, ciężko było się przekonać do tych ślimaczków, ale np. już mule bardzo mi smakowały, więc polecam 😊

9. Parasolki z Cherbourga – niezwykle znane nie tylko w regionie ale i na całym świecie. Parasolkę z manufaktury z Cherbourga posiada sam Macron czy też Papież, nie mniej jednak w wersji kuloodpornej za wiele eur 😉 najtańszy model to koszt 150 eur, na pewno będzie trwały oraz deszczo i wiatro odporny 😊 Sam Cherbourg wart też jest uwagi, jest klimatyczny. Znajdziecie tam też oceanarium w którym można zwiedzić łódź podwodną, są one właśnie w Cherbourgu produkowane. W oceanarium jest też mini wystawa poświęcona Titanicowi, który zawinął do portu w Cherbourgu w swojej podroży do Nowego Jorku.

10. Granville – świetne miasteczko położone już dalej w północnej części Normandii. To tutaj swoje dzieciństwo spędził Christian Dior. Na pewno jeśli interesujecie się perfumami to taki must see na trasie. Miejsce klimatyczne, położone w pięknym parku z widokiem na wybrzeże. Fajna atmosfera, oprócz muzeum jest tez restauracja na wolnym powietrzu, na pewno warto zatrzymać się na chwilę lub na dłużej, a dalszej drodze odwiedzić plażę w Gouville-sur-Mer.

Dodatkowo:

Dunkierka – choć to nie jest jeszcze Normandia to umieszczę ją w tym zestawieniu, gdyż uważam, że warto, a podróżując ‘naszą’ trasą do Normandii aż szkoda nie zobaczyć. Również historyczne miejsce, bliżej granicy z Belgią. To tutaj w 1940 roku miała miejsce ewakuacja wojsk alianckich, uratowano tym samym 330 tys żołnierzy.

Zapraszam również do mojego drugiego wpisu z Normandii – Normandia podstawowe informacje

2 komentarze

Dodaj odpowiedź do Idzie Wiosna Anuluj pisanie odpowiedzi