Kolejna Wielkanoc i pytanie jak ja spędzić. Jako, że w okolicy Wielkanocy przypadały moje urodziny to miejsce musiało być wyjątkowe. Cortina d’Ampezzo już od dawna chodziła nam po głowie, wszak mieliśmy się tam wybrać już rok temu. Tegoroczne Igrzyska Olimpijskie tylko potwierdziły nas w wyborze tego miejsca.
Jak dojechać ?
Można jak najbardziej na jeden raz jeśli mieszkacie na południu Polski. My od dawna praktykujemy nocleg na trasie i tym razem zatrzymaliśmy się w okolicy Monachium w Prize by Radisson, Munich Airport.
Można też oczywiście dolecieć np. do Insbrucka lub Mediolanu albo Bergamo i wynająć auto.
Gdzie się zatrzymać ?
Na ten pobyt tradycyjnie wybrałam hotel sieci Radisson, który w Cortinie jest dostępny. Właściwie to dostępne są dwa obiekty:
– Hotel 5* Savoia Palace
– Radisson Residences 4*
Ten drugi obiekt to apartamenty z w pełni wyposażoną kuchnią. Znajdują się po drugiej stronie Savoia Palace. Fajne w tym jest to, że w dalszym ciągu możecie korzystać w usług hotelowych. Dostępny jest podziemny parking czy narciarnia osobna dla każdego z obiegów. Jeśli macie wykupione śniadanie lub jest ono w pakiecie to korzystacie z restauracji w Savoia Palace, która jest wyśmienita. W tym obiekcie znajduje się też kids club, ale z powodu niskiego sezonu był już zamknięty. Dodatkowo jest też basen, nie mniej jednak dodatkowo płatny dla gości apartamentów.
Plusy:
– w pełni wyposażone apartamenty z kuchnią, był też express ciśnieniowy, a wszystkie potrzebne rzeczy jak herbata, kapsułki, woda butelkowana, oliwa z oliwek czy ocet balsamiczny były dokładane codziennie
– utrzymanie czystości na bardzo wysokim poziome
– bardzo miła obsługa, w restauracji przynoszono za nami dosłownie wszystko do stolika
– bardzo dobre śniadania, świeże soki, bardzo duży wybór wypieków wysokiej jakości
– możliwość bezpłatnego ładowania auta elektrycznego w garażu
– ciepły basen, ładna strefa SPA, a jeśli mieszkacie w apartamentach to ręcznik, szlafrok, klapki dostaniecie przy wejściu na basen
– godziny dla dorosłych na basenie
– dbałość o szczegóły, powitanie butelką szapmpana oraz czekoladkami, pamięć o urodzinach gości
Minusy:
– strefa basenowa dodatkowo płatna dla apartamentów (w 2026 roku to 15 EUR/os dorosła oraz 8 EUR/dziecko do 11 lat)
– na śniadaniu w cenie jest np. owsianka, jajko na miękko czy sadzone. Dodatkowa opłata za omlet czy jajko poche – dania jajeczne 8-14 EUR.



















Karnety
Zakup karnetu uzależniony jest od ośrodka który planujecie wybrać lub ich ilości. Jeśli danego dnia lub podczas pobytu jeździmy w jednym ośrodku np. w Cortinie wówczas ma sens zakupu karnetu tylko i wyłącznie na Cortine. Jeśli planujemy pojechać z Cortiny do Alta Badi wówczas musimy pamiętać o zakupie Dolomiti Superski, czyli ogólnego karnetu upoważniającego do korzystania z 12 największych ośrodków w Dolomitach. Różnica ceny pomiędzy Dolomiti Superski a normalnym karnetem na pojedynczy ośrodek nie jest wielka, to zazwyczaj mniej niż 10 eur. Wcześniejszy zakup prze Internet premiowany jest 5% upustem, ale ogólnie nie ma wielkiej różnicy w zakupie na kilka dni czy po prostu pojedynczy karnet każdego dnia.
Narty – Cortina
Cortina zwana „Królową włoskich Dolomitów”, położona jest na wysokości 1224 – 3243 m n.p.m. Ośrodek oferuje 120 km tras o różnej skali trudności. Wybierając się do Cortiny należy wiedzieć, że tutejszy resort podzielony jest na dwie przeciwległe części – Tofanę oraz Falorię. Znajdują się one po obu stronach doliny także nie ma możliwości przemieszczania się pomiędzy nimi na nartach. Mi zdecydowanie przypadła do gustu Tofana, oferuje dużo więcej tras i możliwości niż Faloria. Należy też pamiętać, że Faloria to wyłącznie czarne i czerwone trasy.
Na co polecam zwrócić uwagę to przede wszystkim Olympia delle Tofane, prestiżowa, czarna trasa na której odbywał się Puchar Świata kobiet czy też Olimpiada. Trasa liczy sobie 2,5 kilometra z różnicą poziomów 800 metrów.
Kolejną trasą, którą trzeba w Cortinie zaliczyć to Lagazuoi–Armentarola. Liczy sobie 7,5 km i oferuje niezapomniane widoki na lodospady i pionowe ściany skalne, prowadząc z Lagazuoi Armentarola w Alta Badia. Trasa zakończyć można unikalnym zapatrzeniem konnym, który pomaga przedostać się do początku ośrodka Alta Badia. Cena za taką przyjemność w 2026 roku wynosiła 5 EUR/os (tylko gotówka), odcinek nie jest jednak specjalnie długi, można go alternatywnie pokonać na nartach łyżwą. Powrót z Alta Badia na Passo Falzarego odbywa się busami (koszt 8 eur/os).
Na koniec należy ‘zaliczyć ‘ trasę ‘Super 8’. Liczy około 16-29 km (zależnie od wariantów) i prowadzi w kształcie ósemki wokół masywów Lagazuoi i Cinque Torri, w skład tej trasy może również wchodzić opisany wyżej odcinek Lagazuoi–Armentarola.





















Narty – pozostałe ośrodki
Większość ośrodków w Dolomitach jest ulokowanych blisko siebie, a niektóre są wręcz połączone. Będąc w Cortinie nie ograniczaliśmy się wyłącznie do Cortiny, ale każdego dnia staraliśmy się być w innym miejscu i oto co wybraliśmy:
– Sellaronda stanowczo zapada w pamięć, to nie jest zwykła jazda na nartach, ale zwiedzanie poszczególnych ośrodków. Sellaronada to pętla, liczy sobie ok 40 km i przebiega wokół masywu Sella. Macie do wyboru dwie trasy: zgodnie z ruchem wskazówek zegara – pomarańczowa lub w przeciwnym kierunku – trasa zielona. My Sellarondę zaczęliśmy w Alta Badia i wybraliśmy trasę zieloną. Liczy sobie ok 39 km, z czego ok 15 km to wyciągi. Trasa łączy cztery przełęcze oraz doliny: Alta Badia, Val Gardena, Arabba oraz Val di Fassa. Trasa jest niezwykle zróżnicowana, w pewnym momencie przechodzi nawet przez miasteczko, gdzie zjeżdża się do specjalnego przejścia dla pieszych, a właściwie dla narciarzy 😊 Sellaronda to przede wszystkim piękne widoki, skaliste szczyty Dolomitów w połączeniu z przepiękną pogodą oraz śniegiem dają niesamowity efekt. Nie samymi widokami człowiek żyje. Po drodze miniecie bardzo dużo knajpek z leżaczkami, które wręcz zapraszają do wypoczynku.












– Alta Badia – wspomniany powyżej ośrodek, który dla nas był bramą do Sellarondy jak i mieliśmy też okazję dotrzeć do niego z Cortiny. Ośrodek liczy sobie 130 km tras zjazdowych, z czego ponad połowa to trasy łatwe, czyli niebieskie. Idealny dla rodzin oraz osób, które stawiają pierwsze kroki na nartach, ale też dla tych których już duży spadek nie bawi 😉 Bardzo polecam


– Arabba oraz Marmolada – przejeżdżaliśmy przez ośrodek Arabba podczas Sellarondy i zdecydowaliśmy się wrócić na słynną Marmoladę. Marmolada (3343 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Dolomitów. Znajduje się tutaj słynna trasa „La Bellunese”, która ma ponad 12 km. Trasa prowadzi z Punta Rocca (3269 m) do Malga Ciapela (1446 m). Na stacji Punta Roca oprócz tarasu widokowego znajdziecie kaplicę poświęconą Matce Bożej, Królowej Dolomitów (Madonna delle Vette – Regina delle Dolomiti).
Podczas pobytu w Dolomitach na pewno warto zaliczyć tą narciarską trasę.









– 3 Zinnen Dolomites (Tre Cime/Drei Zinnen) – to jeden z najbliższych ośrodków narciarskim z Cortiny (ok 45 min drogi). Oferuje 115 km tras u podnóża słynnych Trzech Szczytów (UNESCO), niestety z trasy narciarskiej nie są one widoczne. 3 Zinnen słyną z słynie z 300 słonecznych dni w roku oraz najbardziej stromej trasy we Włoszech, „Holzriese” (72% nachylenia).
Po nartach polecam wstąpić do miasteczka Innichen.










Co robić w czasie wolnym ?
Cortina to naprawdę piękne miasteczko z knajpkami oraz licznymi barami na włoskie aperitivo. Warto przejść się główną ulicą, wstąpić do domu towarowego La cooperativa di Cortina. Na ostatnim piętrze znajdziecie restaurację z ciekawym tarasem zewnętrznym. Warto zatrzymać się na głównym placu koło kościoła i zobaczyć jak płynie życie mieszkańców. Kilka kadrów z miasta:











