Są takie miejsca na świecie, które należy raz zobaczyć i je sobie zapamiętać. Czy wracać ? to już zależy od tego co lubicie, ale dla mnie Santorini jest miejscem, które trzeba odwiedzić, ale chyba tylko raz. Podobne wrażenie miałam po zobaczeniu Portofino, Cinque Terre czy też po wycieczce na Malediwy. Jest naprawdę wiele pięknych miejsc w Europie, które oferują wiele pod względem turystycznym. Santorini to wspaniała destynacja dla par, ze względu na malownicze hotele, pięknie położone apartamenty. Nie poleciłabym tego kierunku dzieciom, gdyż sporo hoteli jest dla dorosłych, ale jeśli już przy hotelach jesteśmy to naprawdę jest w czym wybierać 😊
Jak dotrzeć na Santorini ?
Zdecydowanie samolotem, jeśli myślicie o promie z Aten to płynie on wiele godzin. Jeśli myślcie o jednodniowej wycieczce z Krety, to też radziłabym z tego pomysłu zrezygnować. Na Santorini dolecicie np. grecka linią lotniczą Aegean z Warszawy z przesiadką w Atenach. W sezonie (od czerwca) lata też z Krakowa czy Gdańska Ryanair. Ja jednak lecąc w maju z Wrocławia zdecydowałam się na Ryanaira do Aten, a następnie linią Aegean na Santorini.
Jak się poruszać ?
Na wstępnie odradzam taksówki, gdyż są bardzo drogie, chyba, że jesteście w większej grupie. Cena za taksówkę w aplikacji Uber niezależnie od pory czy odległości zawsze kształtowała się na poziomie 40 EUR. Trasa z lotniska do Kamari (5 km) po negocjacjach wynosiła 25 EUR. Drugi raz z taxi skorzystałam na trasie Kamari – Oia wyszło 40 EUR przy 4 os. Polecam za to autobusy gdyż przejażdżka kosztuje 2,20 EUR (2026 rok), troszkę się spóźniają ale ogólnie jeżdżą dość dobrze. Bilety kupujecie gotówką u biletera w autobusie. Tak, tak każdy autobus ma swojego biletera. Autobusy operują do i z Firy, czyli stolicy Santorini. Jeśli np. chciałam dostać się z Kamari do Oia to musiałam wziąć autobus Kamari – Fira oraz Fira – Oia. Dokładny rozkład znajdziecie pod poniższym linkiem:
Gdzie się zatrzymać ?
Tradycyjnie stanęło na hotel z portfolio Radissona, hotel, a właściwie resort ulokowany był w miejscowości Kamari, to tutaj znajduje się jedna z ładniejszych plaż na Santorini.
Hotel dysponuje różnymi typami pokojów:
– podstawowy, zazwyczaj ulokowany na parterze, moim zdaniem to duży plus, gdyż można przez taras od razu wyjść na basen
– pokoje z balkonami na pierwszym piętrze, niektóre mają też antresolę i taki dodatkowy mały taras na dachu
– pokoje z jacuzzi, tutaj taras na którym stoi jacuzzi również może się różnić pomiędzy pokojami, z tego co widziałam niektóre mogą być bardzo małe
– pokoje z własnym basenem, wygląda to naprawdę dobrze, ale niestety baseny nie są podgrzewane







Plusy:
– hotel tylko dla dorosłych
– spore dwa baseny zewnętrzne, które są podgrzewane
– smaczne śniadania, choć brakowało mi tutaj, że dania jajeczne nie były à la carte
– miła i profesjonalna obsługa
– oprócz suszarki prostownica na wyposażeniu pokoju
– bliskość sklepów oraz innych restauracji w Kamari
Minusy:
– małe baseny w pokojach nie są podgrzewane
– płatny transfer lotniskowy









Jakie inne miejsca są warte rozważenia ?
W Oia (raczej jak dla mnie na jedną noc):
Apartamenty z widokiem na niebieskie kopuły
Imerovigli – uważam z to dużo ciekawsza miejscówka na pobyt niż Oia
Co zobaczyć ?
– Oia – jako wizytówka wyspy to na pewno, coś co zdecydowanie jest na szczycie listy każdego podróżującego na wyspę. Muszę jednak powiedzieć, że Oia w dużej mierze te jedna uliczka z odnogami gdzie możecie zrobić zdjęcie z niebieskimi kopułami. Warto jak w każde tak oblegane miejsce wybrać się z samego rana. Ja w maju byłam w Oia ok 9:30 co gwarantowało mi brak kolejek do zdjęć i swobodę w poruszaniu się 😊 ok południa ruch na głównej ulicy zdecydowanie zwalnia, ludzi już jest mnóstwo. Żeby urozmaicić sobie tą wycieczkę można zejść do portu – Almoudi Bay po schodach. To te same schody, na których leniwi turyści próbują dotrzeć do miasta na grzebiecie biednych osiołków. W porcie znajdziecie kilka obiecująco wyglądających rybnych restauracji. Droga powrotna to albo schody, albo droga asfaltowa głównie pod górkę, ale wydaje mi się nieco dłuższa. Oia to nie jedyne miejsce gdzie znajdziecie niebieskie kopuły, gdyż np. w Pyrgos tez one są. Aby zobaczyć miasto oraz zachód słońca w Oia pokusiłabym się tu o jeden nocleg, ale chyba tylko jeden gdyż dla mnie to miasteczko było za małe.
















Thira – stolica wyspy i chyba drugie najchętniej odwiedzane miejsce na wyspie. Do Thiry przybywają też cruisery i tutaj możemy z licznych punktów widokowych na kalderę podziwiać je jak cumuj na kotwicy. W Thirze znajdziecie też kolejkę gondolową, która łączy miasto z portem. To białe miasteczko zrobiło na mnie dobre wrażenie, może też dlatego, że tutaj zaczęłam trekking trasą o długości 10 km, która łączy Thirę oraz Oię.







Trekking Thira – Oia – na początku zaczyna się niewinnie, ścieżka jest wyasfaltowana i prowadzi przez miasteczka m.in. bardzo malownicze Imerovigli (wybrałabym na pobyt na Santorini). Mijamy wiele hoteli z basenami oraz knajpki. Trasa cały czas prowadzi wzdłuż kaldery. Choć tego dnia nie było jakoś wybitnie ciepło, bardziej wietrznie, to jednak na trasie temperaturę odczuwa się inaczej. Ciemne kamienie przyciągają gorąco, a miejscami szło się jak w wąwozie. Trasa zmienia się na taką usłaną szutrem czy kamieniami. Po jakimś czasie nie ma sklepów czy restauracji, dlatego trzeba mieć zapas wody, czapkę na głowę oraz krem w filtrem niezależnie od pogody, nie zaszkodzi też cos lekkiego aby zakryć ręce. Jeśli zdecydujecie się na taką wyprawę to polecam trasę Thiry – Oia, a nie na odwrót gdyż w innej konstelacji jest dużo bardziej wymagająca, ale warto, widoki wynagradzają trud.












Pyrgos – malutkie miasteczko, którego barwy to biały oraz niebieski 😊 nie ma tłumów, jest kilka przyjemnych knajpek oraz galerii z rękodziełem, bardzo blisko do winnicy Santo (jakieś 15 min spacerem). Dookoła roztaczają się winnice, w których produkowane są słynne białe wina assyrtiko.










Winnica Santo – to największy producent wina na greckiej wyspie, winnica położona jest na szczycie kaldery, na zachodnim wybrzeżu wyspy, więc to idealny punkt obserwacyjny na zachód słońca. Santo Wines zostało założone w 1947 roku i jest uważane za jednego z najlepszych producentów win na wyspie. Możecie zarówno wybrać się na zwiedzanie z przewodnikiem jak i wpaść na lampkę wina. Na zachód słońca warto zrobić rezerwację, a taka przedpłacona lokowana jest w pierwszym rzędzie 😊 do wyboru macie restaurację albo na wino i przekąski część barową. Miejsca jest sporo, więc jeśli wpadniecie bez rezerwacji to na pewno się ono znajdzie w dalszej części winnicy. Macie możliwość zamówienia degustacyjnych setów, deski lokalnych serów czy wędlin. Polecam.






Kamari – Kamari słynie z rozległej plaży, która jest drugą pod względem długości plażą po tej położonej w Perissie. Plaża pokryta ciemnym piaskiem powulkanicznym. Wzdłuż plaży rozciąga się promenada o długości około 1,5 km gdzie znajdziecie tawerny, sklepy czy bary. Jest też mnóstwo naganiaczy, więc nie można nią przejść w spokoju…Dość znanym miejscem w okolicach Kamari jest Starożytna Thera położona na szczycie Mesa Vuono. Dojdziecie na miejsce wyznaczonym szlakiem lub asfaltowa droga po serpentynach, widoki bardzo ładne, choć ja odpuściłam wspinaczkę na sama górę 😉



Pamiątki z Grecji
– chałwa – przeróżne smaki, pakowana w pudelka czy puszki, jest też możliwość zakupu po prostu na wagę
– loukoumi – czyli znana z Turcji czy na Bałkanach żelka, najlepsza o smaku różanym, otoczona cukrem pudrem.
–rurki Caprice – widziałam filmiki z tymi rurkami i zastanawiałam się o co taki szał, ale są bardzo dobre, czekoladwe, niezwykle kruche i delikatne
– oliwki i oliwa – nie ma lepszych od greckich oliwek, można kupic takie w vaccum
– wino – np lokalny szczep Assyrtiko
– Kosmetyki Korres – marka powstała w 1996 w Atenach, na Santorini nie było dedykowanego sklepu, ale można tez zrobić zakupy na lotnisku
– Kosmetyki Apivita – to również grecka marka z długą tradycją, powstała 1979 roku w Atenach, została założona przez 2 farmaceutów. Słynie z pionierskiego łączenia wyciągów roślinnych ze składnikami pochodzenia pszczelego (miód, propolis, pyłek, mleczko pszczele). W Atenach znajduje się sklep marki w którym możecie umówić się na zabiegi na skórę ale też te fryzjerskie.









Czuję, że tu zostanę na dłużej.Mało który tekst sprawia, że zatrzymuję się na stronie na dłużej – ten się udał. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Są miejsca w sieci, gdzie się wraca – myślę, że właśnie tu znalazłem kolejne.
PolubieniePolubienie
Dziękuję bardzo za miłe słowa 🙂
PolubieniePolubienie