Viva Viva Mojito ! – czyli wprowadzenie do Kuby

Ze zwiedzaniem Kuby trzeba się spieszyć, bo nigdy nie wiadomo kiedy ‘to wszystko się skończy’. Takie wypowiedzi słyszymy często z różnych stron, a Kuba to w chwili obecnej bardzo modny kierunek. Biorąc pod uwagę zmiany zachodzące na świecie, można przypuszczać, że skończy się szybciej niż przypuszczamy i tego tak na dobrą sprawę powinniśmy życzyć naszym kubańskim braciom, bo nikt z mojego pokolenia nie wie jak to jest żyć za 100 złotych miesięcznie, czy czekać w niekończącej się kolejce bo właśnie rzucili papier toaletowy do sklepu. Kuba to miejsce gdzie nasi rodzice, czy dziadkowie mogą cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie jak to było kiedyś za komuny. Dla młodego pokolenia to dobra lekcja historii, dzięki której mogą zrozumieć, że nie wszędzie można kupić z taką łatwością smartfona czy firmowe buty. Osoby, które miały okazję odwiedzić tę magiczną wyspę 10-15 lat temu i teraz zgodnie przyznają, że zmiany na Kubie zachodzą, co prawda ich prędkość nie dorównuje prędkości tornada, które czasami pustoszy część wyspy, ale Kubańczycy coraz lepiej wyglądają, a i w sklepach zwiększa się asortyment.

DSCF1162.JPG

DSCF1158.JPG

Na Kubie mieszka 11 mln osób i wszyscy oni pracują w założonej przez Fidela Castro wielkiej korporacji, aby Fidel mógł piąć się w rankingach najbogatszych Forbsa, no teraz to taką okazję będzie miał Raul.

Na wyspie panuje ciągła fiesta – ludzie się bawią, siesta – po zabawie odpoczywają i maniana – co mają zrobić dzisiaj odkładają na jutro.

W ostatnim czasie otwarto dawno utracone połączenie pomiędzy wyspą rodziny Castro a Stanami Zjednoczonymi. Kubańczycy ciesząc się z roku na rok rosnącej liczby turystów, liczyli też na Amerykanów, więc na sezon 2016/17 podnieśli ceny o ok 60% (standardu wysokiego nie mamy, ale turistas zapłacą za wszystko). Niestety przeliczyli się, bo Kubę warto zobaczyć, ale nie za wszelką cenę. Jeśli spodziewacie się cen rodem z Azji to jesteście w błędzie, ceny są takie jak u nas w Polsce, nie zjemy tam raczej nic za 3 złote, a taksówka do hotelu też będzie kosztować więcej niż te 10 złotych. Ile liczyć na taką 10 dniową przygodę ? kalkulatory do rąk i liczymy:

Lot

Niestety tanie linie lotnicze nie mają jeszcze połączenia na Kubę. Najtańszą linią lotniczą, którą dolecimy z Polski do Hawany będzie Air Canada z przesiadką w Toronto czy Montrealu oraz jeszcze gdzieś na terenie Niemiec. Taka przyjemność zaczyna się od 3 500 zł. Drogo, prawda ? Jeśli uda nam się kupić coś w lotowską szaloną środę do Toronto, możemy szukać dalej w Air Canada albo Air Canada Rouge czegoś do Hawany i istnieje szansa, że będzie to w miarę korzystnej cenie, ale nie na jednym bilecie. Poza tym do Hawany kursuje KLM czy Air France, ale nie mają żadnych ciekawych promocji. Jeśli mamy możliwość wziąć urlop na ostatnią chwilę, to zawsze możemy polować na miejsce w charterze np. z Rainbow Tours za jakieś 1000 – 1500 zł.  Jak widzicie większość naszego budżetu pochłonie nie tani lot.

Słyszałam gdzieś, że nie ważne czy zrobicie tę wycieczkę sami czy zdecydujecie się na usługę biura podróży to i tak wyjdzie Was tak samo. Szeroką gamę wycieczek objazdowych na Kubę ma BR Rainbow Tours bądź ewentualnie Itaka. Cena regularna za wycieczkę z RT na 8 dni objazdu to ok 5000 zł, później możecie zdecydować się na kolejny tydzień leżenia na plaży w Varadero. Jeśli macie elastyczną pracę to na last minute i pobyt i objazd będzie Was kosztował te 5000 albo sam objazd 4000. Dodatkowo wyżywienie HB na części objazdowej i tak lubiany all inclusive na pobycie. Biorąc pod uwagę cenę samego lotu, może warto rozważyć pakiet ?

Hotel

Cena za hotel 4* w Hawanie (oczywiście są to gwiazdki hawańskie, więc nie spodziewajmy się nie wiadomo czego)  to np. 140 EUR, dużo ? bardzo dużo, jeśli dodacie to tego, że wszystko co w pokoju pamięta Gierka, o przepraszam, powinnam powiedzieć początki rewolucji 😉 a przez cztery dni, dokładnie tyle ile tam mieszkacie macie bezpłatne zabiegi na jędrność skóry bo nie ma ciepłej wody…hmm

Ale coż, chyba po to tam właśnie jedziemy żeby doświadczyć takiej egzotyki ?

a tutaj coś lepszego, ale dużo droższego, na wyspie Cayo Santa Maria

FullSizeRender (18).jpg

Dobrą alternatywą dla drogich hoteli są casa particular, czyli pokoje wynajmowane przez Kubańskie rodziny w ich domach. Jest to świetny sposób na zarobek dla nich, a dla Was możliwość obcowania bezpośrednio z tubylcami i ich kulturą. Cena za noc w casa particular mieści się pomiędzy 15-50 CUC. CUC to kubańskie peso wymienialne, w stosunku 1:1 do EUR. Na taki typ noclegu możecie się zdecydować jeśli eksplorujecie wyspę na własną rękę, biura podróży wybierają zazwyczaj hotele.

Waluta

Jak już wspomniałam powyżej, dla Was walutą lokalną będzie CUC, czyli peso convertible lub wymienialne. Opłaca się wymienić na nie EUR, odradzam USD. Jako, że imperializm amerykański jest ‘be’ to za USD dostaniemy ok 20% mniej niż za EUR. Za 1 EUR otrzymamy jednego CUC. Wymianę warto już dokonać na lotnisku, ponieważ może się okazać, że po przybyciu do hotelu na recepcji brakuje pieniędzy, więc tej wymiany nie zrobicie. Wymieniać pieniądze można też w kantorach, których nie ma wiele, albo w bankach, do których są olbrzymie kolejki…a chyba warto zwiedzać niż stać w kolejkach, prawda ? chyba, że wczuwamy się już w klimat PRL-u. Drugą walutą, której posiadaczami są mieszkańcy wyspy jest CUP, takie lokalne peso, którego wartość jest 25-krotnie niższa niż CUC.

Można oczywiście próbować z bankomatami, na Kubie jest ich całe 6 i do tego z automatu zostanie Wam pobrana prowizja od wypłaty w wysokości 8%, nie ważne jaką macie kartę i w jakim banku.

Poniżej banknot 3 CUP, który też warto przywieźć jako pamiątkę:

peso.jpg

Ceny

W kraju gdzie średnie zarobki wynoszą 25 EUR/m-c (najbogatsza grupa zawodowa to lekarze 45 EUR/m-c, najniższe zarobki 10 EUR/m-c) ceny wcale nie są tak niskie jak mogłoby się wydawać. Mała woda kosztuje mniej więcej 0,45 CUC. Piwo w knajpie 2-2,5 CUC, drink od 2,50 CUC. Obiad od 3 CUC (dość rzadko zdarza się zjeść tak tanio, ale się da :)), zazwyczaj 7-10 CUC. Udało nam się zjeść super obiad na głównej ulicy Hawany, trzy drinki plus dwie porcje ryby z ryżem za całe 15 CUC. Koło jaskini w Viñales zjedliśmy rewelacyjną wieprzowinę z ogromną porcją ryżu oraz do tego dwa Mojito za 20 CUC.

FILE0269.jpg

FullSizeRender (10).jpg

Pewnie słyszeliście, że na Kubie działa jeszcze system kartkowy. Tak, to prawda, ale tylko na tzw. min. socjalne. Jak nie pracujesz, to będziesz miał co jeść (super pomysł, prawda ?). Za kartki kupimy:

  • 2,5 kg ryżu
  • 2,5 kg fasoli
  • 1,5 kg cukru białego
  • 1,5 kg cukru brązowego
  • 5 jajek
  • butelka oleju
  • 1 kg kurczaka
  • 1 bułka dziennie
  • dla dzieci do 3 lat puree owocowe w puszce

Nic tylko jeść ryż z fasolą (nawiasem mówiąc oni właśnie to robią) oraz słodzić kawę, albo mieszać mojito….jakieś pomysły co robić z taką ilością cukru ?

Sklepy

Sklepy są, i takie ‘normalne’ i takie kartkowe. ‘Normalne’ są w centrum miast albo np. koło hotelu. Możecie tam kupić wodę (jeden rodzaj, więc nie będzie dylematów), ciasteczka, pikle, pringelsy, importowane wina, napoje, mleko…hmmm mniej więcej tyle. Najważniejsza jest woda 🙂 aaa no i rum, tez możecie go w sklepie kupić 🙂 ale chyba lepiej iść do pobliskiego baru na profesjonalne mojito 🙂

a co myślicie o takim sklepie ?

FILE0259.jpg

DSCF1615.JPG

DSCF1547.JPG

Ubezpieczenie

Jak w każdą podróż warto się ubezpieczyć, nigdy nie wiadomo co się stanie, a koszty mogą być wysokie. Warto wspomnieć, że do szpitala na Kubie ludzie przychodzą nawet z własną strzykawką tudzież bandażem, także życzę Wam dużo zdrowia, a najlepiej to zadbajcie o podręczną apteczkę na wyjazd !

Co do zdrowia to ciekawy jest fakt, że Kuba jest 3. krajem na świecie jeśli chodzi o badania prenatalne, a aborcja jest tam całkiem legalna. Operacje plastyczne są również za darmo, a dziewczyny od najmłodszych lat zapisują się na listę kolejkową aby na stare lata zrobić sobie np. biust 😉

Pogoda

Idealny okres na zwiedzanie Kuby to nasza polska jesień bądź zima. My byliśmy w grudniu a temperatura dochodziła do 30 stopni, wilgotność 65%. Radzę omijać szerokim łukiem nasze lato, na Kubie również jest ta sama pora roku, bo jak wiemy pory roku zmieniają się poniżej równika, a Kuba leży powyżej. W każdym razie w lecie człowiek na Kubie czuje się jak w foliowym worku….wybór należy do Was.

Dary

Pewnie naczytacie się na przeróżnych forach czy blogach, że na Kubę warto przywieźć dary, takie jak długopisy, mydło, rajstopy, słodycze etc. Może i warto, ale nie odczuliśmy aby było tam aż tak biednie żeby takie rzeczy im darować. Owszem, w Trynidadzie jest sporo żebraków, ale to jak wszędzie, jak w Polsce. Jeśli dacie mu mydło, to mydło później wyląduje na jakimś straganie. My wzięliśmy ze sobą oprócz wyżej wymienionych produktów również kilka par butów (podobno ubrania i buty są wysoce pożądanym prezentem). Zatrzymaliśmy się przy wiejskiej szkole i te dary wręczyliśmy pewnemu chłopcu z matką. Bardzo się cieszyli, ale czy i w Polsce nie znajdziemy wsi na której ludzie cieszyliby się z takiego podarunku ? Przeczytacie, że warto przywieźć telefon, taki stary np. nokię. Komu ją dacie jak w Hawanie większość osób ma smartfona ? Przeczytacie, że warto zabrać starego laptopa z wgranym Windowsem po hiszpańsku, laptop to chętnie, ale wiecie nie stary tylko ten z nadgryzionym jabłuszkiem…..

Nie będę wskazywać, który bloger polecił gorzką żołądkową. Podobno za taką wódkę można wszystko załatwić na Kubie. My kilkakrotnie próbowaliśmy kupić obraz, proponowaliśmy obniżoną cenę i wódkę…niestety nikt nie był zainteresowany.

Zrobicie co chcecie, ja tylko opisuję nasze doświadczenia.

Szkolnictwo

Na Kubie nie ma analfabetów, szkolnictwo do 15 roku życia jest obowiązkowe a zarazem bezpłatne. Na Kubie jest 17 Uniwersytetów. Dzieci i studenci dostają bezpłatne podręczniki, które na koniec roku muszą zwrócić. Raz na rok dostaje się również mundurek za 3 kubańskie peso. Akademiki i wyżywienie dla studentów są bezpłatne. Szkoły są tworzone nawet w małych społecznościach wiejskich, istnieją nawet takie dla 4 dzieci.

Warunki mieszkaniowe

Na Kubie jest mnóstwo pięknych, lecz niestety zniszczonych budynków, kto by dbał o państwowe ? Mieszkania są za darmo, aby pomieścić wszystkich domowników te wysokie (4m od podłogi do sufitu) zostały podzielone poziomo, TAK poziomo, dobrze napisałam:) za mieszkania się nie płaci, za wodę jedno peso kubańskie rocznie ! więc jak jest to się leje strumieniami. Prąd jak jest to się pali na okrągło, a jak go nie ma to się po prostu nie pali.

DSCF1248.JPG

DSCF1441.JPG

Internet

Kiedyś rarytas, a teraz przy odrobinie szczęścia znajdziemy jakiś skwerek z Wi-Fi w środku miasta…jeśli nie, to na pewno będzie ono w hotelu, ale na recepcji i do tego płatne – koszt 2 CUC za godzinę. Kuba idzie z duchem czasu, więc umożliwia studentom korzystanie z bezpłatnego Internetu w wymiarze 30 h/m-c.

To tyle praktycznych wskazówek, mam nadzieję, że się Wam przydadzą.

Na trasie naszej wycieczki znalazła się Hawana, Valle de Viñales, Playa Giron i Guama, Cienfuegos, Santa Clara, Valle de los Ingenios, Trinidad oraz Cayo Santa Maria. Wszystkie wymienione miejsca zostaną opisane w osobnych wpisach. Zapraszam !

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s