Niewiele jest miejsc w Polsce, które budzą aż tyle różnych emocji niż ten hotel. Nie jest to sytuacji pierwszorazowa, gdyż pamiętam jeszcze otwarcie hotelu sieci w Karpaczu i dyskusje na temat jego wysokości i jak bardzo negatywnie wpłynie na krajobraz miasta. Emocje w Pobierowie dotyczyły głównie wielkości hotelu i rozmachu całej inwestycji, wszak to największy hotel w Polsce i nie tylko. Na otwarcie czekano 8 lat, w międzyczasie zmarł właściciel firmy – Pan Tadeusz Gołębiewski – ta sytuacja na pewno wpłynęła na opóźnienie otwarcia jak i problemy finansowe przedsiębiorstwa.
Długo wyczekiwana wiadomość o inauguracji nadeszła wiosną tego roku, system rezerwacyjny uruchomiono w połowie maja, a pierwszych gości hotel miał przyjąć 26.06.2026, czyli w pierwszy dzień szkolnych wakacji. Weekend otarcia bardzo szybko się wyprzedał, praktycznie w jeden dzień. W chwili obecnej udostępnionych zostało 500 pokoi z 1200. Po kilku tygodniach z uwagi na wcześniejszy termin odbioru inwestycji (taka była oficjalna wiadomość) otwarcie przesunięto z 26.06 na 10.06 (środa). Z mojej perspektywy nie było to najlepsze zagranie marketingowe, gdyż większość osób, które zakupiły pobyt od 26.06 liczyła, że będą pierwszymi gośćmi obiektu, rzeczywistość okazała się zgoła inna…
Położenie
Hotel rozgościł się na 30 – hektarowej działce, która niegdyś należała do Jednostki Wojskowej (stacjonowała w latach 1973-2003). W 2017 roku teren został sprzedany Tadeuszowi Gołębiewskiemu za 50 milionów złotych. Obiekt ulokowany jest bezpośrednio przy plaży do której dojdziemy w kilka minut prosto z hotelu. Do centrum Pobierowa mamy ok 15 minut spacerkiem, na chwilę obecną hotel jest dość odosobniony i nie ma w najbliższym sąsiedztwie żadnych usług czy sklepów.









Pokoje
Pokoje zasadniczo dzielą się na takie z widokiem na morze albo z jego brakiem. Dodatkowo dochodzą też apartamenty z przestronnym tarasem oraz widokiem na Bałtyk.
Bardzo duży plus za metraż, gdyż pokój standardowy ma aż 60 m2 a w tym garderobę, łazienkę z podwójną umywalką, osobnym prysznicem oraz WC. Pokoje urządzone są dość uniwersalnie, króluje drewno oraz wykończenia marmurowe. Dodatkowo zestaw do parzenia kawy i herbaty. Na chwile obecną brak jest mini baru, ale oczywiście jest lodówka. Nie było też deski do prasowania, usługa prasowania jest płatna.
Podczas weekendu otwarcia czekała na gości wstawka powitalna pod postacią biografii Pana Tadeusza Gołębiewskiego, słodkości Tago, czapka z daszkiem czy misiek, który sprawił radość najmłodszym gościom.






Części wspólne
Hotel znajduje się w dalszym ciągu w budowie w związku z czym nie wszystkie miejsca są jeszcze otwarte. Na inauguracje czeka SPA, bowling, game room, zapewne jakiś sklep. Co możemy znaleźć w hotelu ?
– Lobby bar – z dość sporym wyborem monoporcji, pucharów lodowych czy drinków bez oraz z %. Wieczorem muzyka na żywo.




– restauracja Zielona à la carte, która serwuje dania mięsne, rybne czy wege, posiada również część zewnętrzną. Wieczorem była tam również muzyka na żywo i tańce.



– restauracja Monsoon inspirowana kuchnią azjatycką, to również w tym przypadku opcja dodatkowo płatna, posiada część zewnętzną.




– restauracja Czerwona, która jest restauracją bufetową, a w której serwowane są śniadania oraz jeden posiłek dodatkowy w cenie do wyboru: obiad albo kolacja. Niestety jakość jedzenia oraz pomysł do poprawy, wypada słabo w odniesieniu do ceny za dobę.






– restauracja dla dzieci w której serwowane są dwa dodatkowe posiłki dla dzieci za extra opłatą lub wliczone w pakiet.

– kids club – naprawdę świetne miejsce, bardzo duże, podzielone na różne strefy, jak dotąd plasuje się wg mnie na drugim miejscu, zaraz po Atlantis the Palm.







– park wodny Tropikana – robi wielkie wrażenie i to chyba pierwszy hotel, który ma tak adekwatną strefę basenową w stosunku do wielkość hotelu. Zarówno strefa zewnętrzna jak i wewnętrzna jest bardzo imponująca. Wewnątrz znajdziemy: basen pływacki, leniwą rzekę, 14 jacuzzi (są naprawdę olbrzymie), wodny plac zabaw dla dzieci, a w zasadzie dwa, jeden płytszy, drugi głębszy, 4 zjeżdżalnie, sztuczną falę, tężnię, grotę solną. Na zewnątrz: basen o wymiarach 104×60 ! dodatkowo jeszcze jeden basen, tylko troszkę mniejszy, brodzik dla dzieci, wodny plac zabaw czy 8 niecek jacuzzi.












Plusy:
– duża przestrzeń, spore pokoje o metrażu 60 m2
– olbrzymia strefa basenowa, robi dobre wrażenie
– bardzo duży i zróżnicowany kids club plus animacje dla dzieci
– bliskość plaży
– w obiekcie jest też prawdziwa sala kinowa oraz podczas naszego pobytu kino familijne
Minusy
– jakość jedzenia oraz sam pomysł na nie do poprawy, czasem było naprawdę stołówkowo
– brak balsamu do ciała oraz chusteczek w łazience
– bardziej sprawdziłby się opakowania zbiorcze na kosmetyki a nie ich mini wersje
– brak deski do prasowania, usługa prasowania płatna np. w sieci Radisson Collection jedna sztuka odzieży prasowana jest bezpłatnie
– obecnie brak parkingu podziemnego
Ogólna ocena
Pomimo wieku dziecięcego oraz pewnych niedociągnięć byliśmy bardzo zadowoleni z pobytu, hotel zrobił na nas bardzo dobre wrażenie, na tyle aby tam za jakiś czas wrócić i zobaczyć zmiany 😊
