Gondolą przez Wenecję

O Wenecji krążą różne opinie, że panuje tam wieczny tłok, że śmierdzi z kanałów, a restauratorzy tylko czyhają na naiwnych turystów aby wcisnąć im coś niskiej jakości za spore pieniądze. Pewnie część z tych rzeczy jest prawdą, ale mi Wenecja naprawdę się podobała. Co więcej podoba mi się za każdym razem, a właśnie wróciłam z niej po raz trzeci !

Z uwagi na dogodne połączenia lotnicze, Wenecja jest ciekawym kierunkiem na weekendowy wypad.

Jak dolecieć ?

My wybraliśmy linię Easy Jet, lot był z Krakowa. Połączenie Kraków-Wenecja-Kraków funkcjonuje prawie cały rok. Easy Jet nie ma wyśrubowanych wymiarów bagażu podręcznego, a waga nie jest limitowana. Bilet w dwie strony kosztował 200 PLN od osoby. Wylot miał miejsce w czwartek z samego rana, tak, że jeszcze cały dzień mieliśmy okazję zwiedzać Wenecję, a powrót w sobotę rano. Inną opcją jest wylot w czwartek, a powrót również w kolejny czwartek, ale nie będzie to już weekendowy wypad 🙂

Z lotniska do Wenecji dojedziecie autobusem albo wodnym tramwajem. Autobus to koszt 8 EUR, a tramwaj 15 EUR. Bilety do nabycia po przylocie bądź przed wejściem do autobusu.

Hotel

Jeśli chcecie zatrzymać się w jednej z starych weneckich kamienic, musicie liczyć się z wydatkiem rzędu kilkuset eur…ogólnie nocowanie w Wenecji w fajnym standardzie kosztuje…My zdecydowaliśmy się na nocleg poza Wenecją w Mestre. Wybraliśmy Novotel Venezia Mestre Castellana, przy wcześniejszej rezerwacji to koszt 80 EUR ze śniadaniem i możliwością anulacji. Z hotelu do Wenecji można dostać się autobusem (przystanek ok 4 min od hotelu), czas podróży zależy od tego czy jedziemy bezpośrednio czy z przesiadką, ale jest to mniej więcej 30 min.

Transport

W samej Wenecji poruszamy się transportem wodnym, natomiast dojeżdżamy do niego autobusem lub tramwajem. Bilet na autobus/tramwaj to 1,50 EUR, natomiast tramwaj wodny w Wenecji kosztuje już za jeden odcinek 7 EUR. Najrozsądniej zakupić bilet na kilka dni, np. na jeden dzień – 20 EUR, 2 dni – 30 EUR, chyba, że planujemy tylko i wyłącznie spacerować i nie zwiedzamy nic poza główną wyspą. My wybraliśmy bilet 2-dniowy, zakupiliśmy go w hotelowej recepcji. Został wykorzystany bardzo rozsądnie, przepłynęliśmy tramwajem wodnym ok 20 razy 🙂

a poniżej widoki z tramwaju:

DSCF2092.JPG

DSCF2063.JPG

DSCF2078.JPG

Gondole

Innym, ciekawym środkiem transportu może być gondola. Aby uniknąć oszustw ze strony gondolierów, urzędnicy ustalili sztywne ceny za 0,5 godziny i godzinny rejs gondolą. 0,5 h to koszt 80 EUR, a 1h to 100 EUR. Tabliczki z cennikiem wiszą prawie na każdym mostku.

DSCF2118.JPG

Nie jest to mała kwota, ale chyba raz w życiu warto się przepłynąć ? Nam udało się wynegocjować nieco lepszą cenę. Otóż ok godziny 17, pan gondolier ogłaszał ostatni rejs za…60 EUR. Taka cena spowodowała, że na taką ofertę się zdecydowaliśmy i nie żałujemy ! Wszystko trwało ok 40 min, a nasz ‘kierowca’ okazał się wytrawnym sternikiem gondoli. Gondola bowiem jest bardzo długa i skręcanie nią z kanału do kanału wymaga nie lada doświadczenia aby jej po prostu nie uszkodzić.

DSCF2222.JPG

DSCF2116.JPG

Do gondoli warto wsiąść daleko od placu Św. Marka czy mostu Rialto. Na placu Św. Marka mamy do dyspozycji masę gondolierów, najczęściej korzystają z ich usług turyści z Azji…nie jest to korzystne miejsce na rozpoczęcie podróży, bowiem przy brzegu są dość duże fale, spowalniające całe przedsięwzięcie, a do prawdziwych, romantycznych kanałów daleko….

DSCF2250.JPG

DSCF2198.JPG

Co ciekawe zawód gondoliera przechodzi od lat z ojca na syna, ostatnio w Wenecji pojawiła się pierwsza kobieta-gondolier, może uda Wam się ją spotkać 😉

FILE0429.jpg

Zwiedzanie

Jest kilka typowych punktów programu, których żaden turysta ominąć nie może:

Plac Św. Marka – nazwa bierze się od patrona Wenecji, czyli Św. Marka. Na placu mamy wspaniałą bazylikę i Kampanilę oraz Pałac Dożów. Wstęp do bazyliki jest bezpłatny, w miesiące letnie należy pamiętać o odpowiednim ubraniu. Jeśli chcemy wejść na taras tudzież za ołtarz, musimy uiścić dodatkową opłatę, to samo tyczy się dzwonnicy. Po lewej stronie od bazyliki (jeśli stoimy do niej przodem) zobaczymy zegar astronomiczny a na nim lwa Św. Marka. Jeśli byliście kiedyś np. w Chorwacji, możecie sobie tego lwa przypomnieć. Wenecja, a niegdyś Republika Wenecka nie ograniczała swoich granic do tego co teraz, jej panowanie rozciągało się dużo, dużo dalej. Pod panowaniem Republiki znajdowały się też chorwackie miasta, co dowodzi obecność lwa nad wejściem do bramy np. Zadaru.

DSCF2456.JPG

FILE0347.jpg

FILE0351.jpg

Most Westchnień – kilka kroków od placu natkniemy się na kolejną atrakcję – most westchnień łączy budynek sądu z więzieniem. Niegdyś więźniowie po ogłoszeniu wyroku byli przeprowadzani mostem do więzienia. W moście znajdowały się malutkie okienka, przez które skazańcy mogli po raz ostatni zobaczyć Wenecję.

FILE0356.jpg

Kolejna ciekawostką jest fakt, że most został zbudowany z kamienia w Półwyspu Istria.

Most Rialto – chyba zaraz po moście Westchnień, jeden z najbardziej flagowych weneckich mostów. Wokół niego zawsze są tłumy, także ciężko jest zrobić zdjęcie. Niedaleko mostu znajduje się Mercato – czyli targ warzywno-owocowy, na którym zakupimy świeże produkty, a niedaleko targu kilka ciekawych knajpek na wieczór w których musicie koniecznie spróbować drinka Aperol-Spritz. Pamiętajcie tylko o jednym, możecie zamówić go przy barze i jak większość tubylców wypić poza knajpką na świeżym powietrzu, natomiast jeśli zdecydujecie się na stolik, zapłacie za drinka nieco więcej. Przy stoliku – 4,50 EUR, a przy barze 2,50 EUR. To samo tyczy się kawy !

FullSizeRender (5).jpg

Canal Grande z mostu Rialto:

FILE0331.jpg

Wycieczka Canal Grande – jeśli nawet nie planujecie pływać tramwajem wodnym, czyli Vaporetto, to na pewno warto to zrobić choć raz. Na placu Piazzale Roma wybierzecie tramwaj nr 1 (jeśli macie więcej czasu) albo nr 2. Tramwajem dopłyniecie do Placu Św. Marka, w tym czasie będziecie mogli rozkoszować się widokami na pałace położne przy Canal Grand.

Zobaczycie hotel gdzie George Clonney poślubił Amal:

DSCF2208.JPG

Pałacyk gdzie mieszkał Casanova:

DSCF2209.JPG

Poza tym polecam spacery, spacery i jeszcze raz spacery ! warto dać się zgubić w uliczkach Wenecji, choć o to naprawdę jest ciężko, zazwyczaj natkniemy się na drogowskazy prowadzące do głównych części miasta, jak plac Św. Marka czy most Rialto.

DSCF2166.JPG

Jeśli macie dodatkowy dzień na zwiedzanie bardzo gorąco polecam dwie wyspy na które dopłyniecie tramwajem wodnym:

Murano – wyspa słynna ze szkła i jego wyrobów. Po przypłynięciu na wsypę spotkanie pewnie kilku naganiaczy, którzy będą chcieli Was zaprosić do fabryki szkła. Jest to naturalnie sciema, bo te fabryki okazują się po prostu zwykłymi sklepami ze szkłem. Wyroby ze szkła są naprawdę bardzo piękne – np. lampy, rzeźby, wazy, ale niestety bardzo drogie. Oczywiście istnieją również dużo tańsze pamiątki, jak kolczyki, pierścionki, breloczki bądź zatyczki do wina. Centralnym punktem wyspy jest rzeźba ze szkła. Na wsypie panuje bardzo przyjemny klimat, nie ma już tylu osób co w Wenecji, ludzie siedzą sobie spokojnie i popijają poranną kawę.

DSCF2259.JPG

DSCF2272.JPG

FILE0482.jpg

Burano – znajduje się już dużo dalej od Murano, ale naprawdę warto się tam wybrać. Jest to wioska rybaków, a słynie z kolorowych domków i wyrobów z koronki. Na wyspie działa muzeum koronki, ale sądzę, że warto się kanałami Burano porostu przespacerować. Jest naprawdę bardzo kolorowo i pięknie. Burano urzekło mnie chyba najbardziej i jest to zdecydowanie warte odwiedzenia miejsce.

DSCF2355.JPG

DSCF2344.JPG

DSCF2341.JPG

DSCF2361.JPG

DSCF2332.JPG

DSCF2317.JPG

Gdzie jeść ?

Nie wiedziałam chyba restauracji, gdzie nie jedliby jacyś turyści. Wiadomo, że szukamy knajpki oblegane przez miejscowych, gdzie menu jest tylko po włosku i nie ma obrazków. Wbrew pozorom ciężko coś takiego znaleźć. Turystów jest na tyle dużo, ze są prawie wszędzie 🙂 Wybierając restaurację udajemy się w boczne uliczki, dalej od centrum turystycznego. Na pewno nie weszłabym do restauracji za naganiaczem, nie lubię takiej formy zachęty. U nas pierwszego dni królowała pizza, a drugiego pasta na wyspie Burano. Oba miejsca oceniam pozytywnie.

FullSizeRender (3).jpg

FullSizeRender (6).jpg

Jeśli chodzi o deser, to na każdym kroku spotkacie cukiernie, pełne włoskich przysmaków. Jeśli macie ochotę na lody, polecam lodziarnię z sieciówki – GROM, na pewno natkniecie się na nią w jednej z uliczek 🙂

IMG_4942.JPG

Jeśli chodzi o kawę w ciągu dnia czy drinka wieczorem, pamiętajcie, że obowiązują dwie ceny, przy barze oraz przy stoliku. Cappuccino na wyspie Murano kosztowało 1,50 EUR przy barze (tyle co publiczna toaleta w Wenecji), a przy stoliku 2, 50 EUR.

na koniec polecam jeszcze moje dwie ulubione włoskie piosenki:

Nel blu dipinto di blu

Nel Blu Dipinto Di Blu w wersji nowej

Francesca Michielin – L’amore esiste

Udanych wojaży !

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s