Do Nary pojechaliśmy na jednodniową wycieczkę będąc jeszcze w Osace. Podróż zabrała niecałą godzinkę, jak możecie zobaczyć na poniższym rozkładzie (oczywiście bilety pokryte były przez JR Pass):
Nara jest bardzo popularnym miejscem turystycznym z uwagi na ilość świątyń i wszechobecne jelonki. Z dworca do pierwszych świątyń prowadzi główna ulica, dojście zajmuje jakieś 20 minut spacerkiem.
Jelonki spacerują sobie gdzie tylko chcą, nie straszne są im samochody, czerwone światło…są bardzo przyzwyczajone do ludzi, którzy ich notorycznie dokarmiają. W pobliskich sklepach można dostać specjalne ciasteczka dla jelonków, choć tak naprawdę jedzą one wszystko 🙂
Z dokarmianiem trzeba uważać, ponieważ gdy jedzenie się skończy potrafią zjeść opakowania, a następnie łapią za ubranie dobroczyńcy…
Trzeba być uważnym ponieważ w kilka minut może pojawić się kilka a nawet kilkanaście jelonków, a gdy jedzenie się skończy bywają agresywne, stąd też ostrzeżenia w parku:
W Narze z powodu deszczu szukaliśmy schronienia pod dachem, jakimś zbiegiem okoliczności trafiliśmy na rytuał parzenia zielonej herbaty – matcha 🙂 do tego dołączone były specjalne ciasteczko z fasoli, jest to naprawdę bardzo przyjemna rzecz uczestniczyć w takim rytuale 🙂
W Narze natkniemy się na wiele świątyń, my odwiedziliśmy dwie z nich:
- Świątynię Todaji – jest jedną z najbardziej znanych w całej Japonii, powstała w 752 roku.
The Daibutsu-den (Hol Wielkiego Buddy), znajduje się w środkowej części Świątyni Todiji, jest największym na świecie drewnianym budynkiem, a rzeźba samego Buddy wykonana jest z brązu i ma aż 16 metrów wysokości !
- Świątynia Kasuga – została ukończona w 768 roku i według tradycji była co 20 lat rozbierana i odbudowywana w tym samym kształcie – takich przebudów było ok. 60 w ciągu stulecia ! Od 1861 pozostaje w nienaruszonym kształcie.
Jedna spośród 3000 latarń w świątyni Kasuga:
Piękna złota jesień w Narze, a raczej czerwona:
Kolejny wpis kończący podróż po Japonii dotyczył będzie pamiątek.
Do poczytania !
Sliczne jesienne kolory, a i jelonki niczego sobie!
PolubieniePolubienie