New York, New York

Od wielu lat Nowy Jork był naszym marzeniem, nawet wtedy kiedy się jeszcze nie znaliśmy 🙂 W czerwcu tego roku minęły dwa lata od naszej wizyty w NYC. Ta podróż nauczyła nas, że wyobrażenia to jedno, a spotkanie z rzeczywistością drugie. Może głębia zachwytu tym miastem zależy od charakteru człowieka albo czasu kiedy odwiedził Nowy Jork, jakieś 20 lat temu miasto z pewnością prezentowało się dużo lepiej, biorąc pod uwagę jak prezentowała się wtedy Polska…Jak się domyślacie mieliśmy duże oczekiwania, ale niestety NYC ich nie spełniło. Zaliczyliśmy wszystkie topowe atrakcje dla każdego turysty, byliśmy na zakupach, zjedliśmy hot doga i pospacerowaliśmy uliczkami spokojniejszych dzielnic. Są miejsca na naszej mapie do których jeszcze z pewnością wrócimy, niestety Nowy Jork nie znajdzie się na tej liście, ale bez wątpienia jest miejscem które każdy podróżnik zaliczyć powinien.

Jak dojechać ?

Naturalnie dolecieć, no można też dopłynąć jednym z ciekawszych cruisów. My wybraliśmy przelot za mile realizowany przez Lufthanse Wrocław – Frankfurt – Nowy Jork – Monachium – Wrocław. Przelot wykonany był Airbusem A380 🙂 Wybór połączenia podyktowany był milami, które wówczas miałam na karcie M&M, nie mniej jednak zawsze należy szukać okazji w sieci, których raczej nie brakuje.

Gdzie spać ?

Temat noclegu spędzał mi sen z powiek, bowiem przyzwoity hotel w miarę blisko centrum nie jest tani, także albo wybierzecie coś dalej albo coś o niższym standardzie. Jako, że komunikacja miejska funkcjonuje dość sprawnie to polecam jednak dalsze miejscówki, ale o lepszym standardzie. Na szczęście nie udało mi się stwierdzić czy prawdą są historie o karaluchach w pokojach w NYC, ponieważ mieliśmy szczęście spać w całkiem nowym hotelu:

Hilton Garden Inn New York Long Island City/Manhattan View

ulokowany tuż przy stacji metra. Hotel godny polecenia, nie mniej jednak część nocy również realizowana była za punkty Hhonors, ale nawet bez nich prawdopodobnie zdecydowałabym się na to miejsce.

Komunikacja

Komunikacja miejska, a w tym oczywiście metro jest świetnie rozbudowana, ale nadszarpnięta biegiem czasu. Stacje są jak na mój gust brudne, tory wyglądają jak rynsztok, także często można dostrzec przebiegającego pomiędzy nimi szczura. Wybór biletu będzie podyktowany lokalizacją hotelu oraz czy chcecie przemieszczać się po Manhattanie na piechotę. Możecie zdecydować się za każdym razem na bilet jedno przejazdowy bądź np. 7-dniową metro card, cennik pod linkiem poniżej:

Cennik komunikacji miejskiej

Ważny jest również sam przejazd z/na lotnisko, ale wszystko zależy od tego na jakie przylatujecie, mamy 3 do wyboru:

– JFK, czyli port lotniczy im. Kennedy’ego – chyba najpopularniejszy

– Newark

– La Guardia – mało prwdopodobne

Naszym lotniskiem bazowym było JFK i jeśli chodzi o transport do miasta, warto rozważyć Air Train za niecałe 8 USD, szczegóły pod poniższym linkiem:

Air Train

Jak zwiedzać ?

W internecie znajdziecie sporo propozycji zintegrowanych biletów dzięki którym możecie zwiedzić kilka atrakcji za mniejszą kwotę wstępu. Bilety takie oferują też zniżki do restauracji, sklepów czy innych atrakcji. Niektóre kupujemy na określoną liczbę dni np. 1,2 lub więcej, a niektóre na konkretne miejsca. Zawsze należy się na wstępnie zastanowić, które atrakcje nas interesują, czy będzie to Empire State Building oraz zakupy na 5th Avenue czy skrupulatnie z przewodnikiem będziemy odhaczać wszystkie muzea. Ja doszłam do wniosku, że interesują nas topowe atrakcje turystyczne, a w jednym dniu nie zwiedzimy ich pewnie więcej niż trzy – dlatego też mój wybór padł na New York City Pass. City Pass umożliwia Wam zwiedzenia 6 topowych atrakcji turystycznych za 122 USD, a są to:

  • Empire State Building
  • American Museum of Natural History
  • The Metropolitan Museum of Art
  • Top of the Rock Observation Deck (nasz wybór) albo Guggenheim Museum
  • Statue of Liberty & Ellis Island  albo Circle Line Sightseeing Cruises (nasz wybór)
  • 9/11 Memorial & Museum (nasz wybór) albo Intrepid Sea, Air & Space Museum

Link do witryny City Pass

Co zwiedzać ?

  • Time Square – od tego miejsca zaczęliśmy zwiedzanie Manhattanu, zaraz po przylocie oraz krótkim odpoczynku wybraliśmy się na słynne Time Square. Muszę przyznać, że takich tłumów się nie spodziewałam. Ludzie wręcz płynęli w różnych kierunkach, do tego wszędzie jakieś roboty drogowe, wykopki, dodatkowo straszny korek…ale na szczęście poruszamy się metrem, a nie taksówką czy autobusem. Docieramy do tego słynnego placu z neonami i wrażenie jest, ale chyba nie takie jak sobie wyobrażaliśmy wcześniej. Ciekawa jestem jak to miejsce wygląda podczas Sylwestra, wtedy to chyba faktycznie nie można się przecisnąć. Na Time Square znajdują się budki w których kupicie na takie jakby last minute biletu na Broadway. Drugą opcją jest ustawienie się w kolejce pod wybranym teatrem kilka godzin przed sztuką. Wbrew pozorom bilety nie są tanie, pomimo tego że kupujecie je z małym wyprzedzeniem. Na Time Square wracamy jeszcze późną wieczorową porą ok 23:00, jest trochę bardziej pusto ale prawie tak samo jasno jak w dzień za sprawą neonów 🙂

FILE0061.jpg

DSCF4952.JPG

DSCF4962.JPG

możecie tu spotkać ciekawe osobistości 🙂

DSCF4993.JPG

  • Empire State Building – po wygodnie przespanej nocy, wypoczęci i rześcy udajemy się na słynne Empire State Building. Tam też kupujemy New York City Pass, który umożliwia wjazd na 86 piętro oraz powtórne wejście tego samego dnia wieczorem po 22:00. Jakiś czas temu na Empire State Building otworzono drugi taras widokowy na 102 piętrze, możecie na niego również wjechać za dopłatą 20 USD, czego w ogóle nie polecam, z uwagi na oszklony taras i nawet słabszy widok, ale człowiek uczy się na błędach.

DSCF5020.JPG

DSCF5043.JPG

DSCF5088.JPG

DSCF5046 - Copy.JPG

 

DSCF5055.JPG

FILE0077.jpg

Budynek zaprojektowała słynna pracownia Shreve, Lamb & Harmon, podobno mieli budować tak wysoko jak to tylko możliwe, ale tak aby budynek się nie zawalił 🙂 Warto wspomnieć, że niegdyś Manhattan nie był popularną lokalizacją dla biur, raczej omijany był przez korporacje. Przy budowie Empire State pracowali głównie emigranci z Europy, dniówka trwała 13 godzin, a w ciągu dnia mocowano m.in. 800 stalowych belek, z których każda ważyła tonę lub więcej. W przeciągu roku na budowie zginęło 6 osób, a to naprawdę niewiele zważywszy na skalę przedsięwzięcia i prace na wysokości. Ukończony budynek nie znalazł w pełni wszystkich lokatorów, pomimo zapalonych świateł w całym budynku udało się wynająć zaledwie połowę powierzchni. Na szczęście pomysłodawca Empire – Raskob potrafił przeobrazić porażkę w sukces, wieżowiec a raczej jego taras widokowy stał się nie lada turystyczną atrakcją przynosząc większy dochód niż wynajem biur – taka sytuacja trwa po dzień dzisiejszy.

DSCF5028.JPG

widok z Empire State w nocy:

DSCF5236.JPG

  • Strefa zero – pomnik upamiętniający zamordowanych w wyniku ataku terrorystycznego, znajduje się w miejscu dawnego World Trade Center. WTC to były kompleks siedmiu budynków, w tym dwóch 110 piętrowych wież. Budowa pochłonęła ponad miliard dolarów. Obecnie w miejscu wież widzimy dwa wielkie otwory w formie fontanny. Na fasadach znajdują się nazwiska zabitych, posortowane według specjalnego algorytmu na grupy przyjaciół, ludzi razem pracujących. Obok znajduje się muzeum poświęcone zamachowi i poległym. Na pewno warto wejść choć budzi dość smutne odczucia.

DSCF5161.JPGDSCF5156.JPG

Obok dawnego WTC zdecydowano o budowie nowej wieży – Freedom Tower – 102 piętra wysokości. Do jej budowy użyto nowatorskich materiałów np. podstawę budynku wykonano ze specjalnego betonu opornego na eksplozje. Freedom Tower podobnie jak Empire State dysponuje tarasem widokowym, jednak podczas naszej wizyty nie zdecydowaliśmy się na odwiedzenie kolejnego po Rockefeller Center oraz Empire State Building.

DSCF5424.JPG

  • Wall Street – ulica ta jest zamknięta dla samochodów, niewiele osób zwraca uwagę na kawałki drewna pośrodku wybrukowanego chodnika. To pozostałości po obronnym murze z 1652 roku, który został wzniesiony na polecenie ówczesnego gubernatora Nowych Niderlandów przed atakiem Anglików. Na nic się zdał mur bardziej przypominający płot, Anglicy zdobyli Nowy Amsterdam i przemianowali go w 1664 roku na Nowy Jork (na cześć sponsora wyprawy księcia Yorku). W 1968 roku mur rozebrano bo nie miał już czego bronić, ale pozostała nazwa ulicy Wall Street. Do gmachu w którym obecnie znajduje się giełda przeniesiono ją w 1903 roku. Na Wall Street zastaniemy najsłynniejszego byka z którym fotografuje się większość turystów. Z uwagi na jego popularność bardzo ciężko jest się do niego dopchać jak i wykonać sensowną fotografię. Poniżej znajdziecie najlepszą fotografię jaką udało nam się wykonać 🙂

DSCF5205.JPG

budynek Giełdy:

DSCF5206.JPG

  • Little Italy – dzielnica włoska w Nowym Jorku, to tu zjedziecie najlepszą pizze czy pastę, tudzież kupicie włoskie produkty. Naprawdę warto odwiedzić to miejsce aby przekonać się o różnorodności jaka panuje w Nowym Jorku.

DSCF5284.JPG

DSCF5289.JPG

  • Chinatown – kolejna ciekawa dzielnica po Litlle Italy. Jeśli jesteście fanami chińszczyzny to na pewno warto wstąpić tam na obiad czy kolacje. Dla mieszkańców NYC wspaniałe miejsce na zakupy oryginalnych azjatyckich specjałów. My w trakcie naszej wizyty natknęliśmy się na pewnego rodzaju paradę, która miała tam miejsce, a to jeszcze spowodowało, że klimat dzielnicy stał się bardziej autentyczny.

DSCF5315.JPG

DSCF5327.JPG

Czas na zakupy:

DSCF5311.JPG

  • Statua Wolności – rzeźba przypłynęła do Nowego Jorku w kawałkach (300 części z blachy miedzianej) w 1884 roku jako prezent od Francuzów. Imigranci przybywający do Ameryki będą od tej chwili witani przez tą francuską damę, pierwszym przystankiem będzie Ellis Island, na której będą dzieleni na trzy grupy. Pierwsza to ci szczęśliwcy którzy trafią promem do Nowego Jorku, druga uda się na pociąg do Nebraski czy Kalifornii, a trzecia nie ruszy się nigdzie, pozostanie pod obserwacją.

Statuę Wolności można zwiedzać na dwa sposoby:

– rejs na wyspę gdzie Statua się znajduje (dla tych co zarezerwowali klika miesięcy wcześniej bilet – wjazd do samej głowy Statui Wolności), następnie rejs na Ellis Island oraz zwiedzanie muzeum imigracji.

– drugim sposobem jest rejs wokół wyspy ze Statuą Wolności – ten wariant my wybraliśmy. Będąc na samej wyspie i tak nie ma się dobrego widoku na pomnik, dużo lepszy jest ten z łodzi opływającej wyspę.

DSCF5447.JPG

DSCF5425.JPG

  • Central Park – zajmuje powierzchnię większą dwa razy od Monaco i jest aż osiem razy większy niż Watykan ! Istnienie tak dużej publicznej, niezagospodarowanej biurami czy sklepami powierzchnia na Manhattanie jest naprawdę czyś niezwykłym. W miejscu gdzie każdy metr jest na wagę złota, na takiej działce można by zarobić fortunę. Jednym z wyjątkowych miejsc w parku są Truskawkowe Pola stworzone w hołdzie Johnowi Lenonowi przez Yoko Ono. Przy mozaice z napisem Imagine w rocznicę śmierci muzyka (został zastrzelony nieopodal parku) ustawiają się fani i śpiewają jego piosenki.

DSCF5536.JPG

DSCF5540.JPG

DSCF5543.JPG

DSCF5547.JPG

FILE0079 (2).jpgDSCF5557.JPG

  • The Metropolitan Museum of Art – jest to najstarsze i największe muzeum w Stanach Zjednoczonych. Aby je zwiedzić potrzebujemy naprawdę mnóstwo czasu, nie mówię tu o godzinach, lecz dniach. Najważniejsze aby wcześniej ustalić co nas najbardziej interesuje i od razu kierować się do konkretnych działów bądź konkretnych dzieł sztuki.

DSCF5588.JPG

DSCF5593.JPG

  • Biblioteka miejska – to jedna z najwspanialszych bibliotek Świata, mieści się przy piątej alei i jest domem dla pond pięćdziesięciu milionów książek, map czy dokumentów. Została stworzona dzięki grupie nowojorskich filantropów oraz ze środków publicznych. Znajduje się w niej 40 km półek z książkami ! Biblioteka jest otwarta absolutnie dla wszystkich ciekawych Świata ludzi, pomimo olbrzymich zbiorów wypożyczenie książki, gazety, mapy czy ryciny trawa szybko i jest sprawnie przeprowadzone. Będąc w New York Public Library warto wybrać się do działu dziecięcego aby zobaczyć oryginalną maskotkę Kubusia Puchatka, która posłużyła za pierwowzór słynnego misia. Miś był prezentem od A.Milne’a dla syna Christophera.

DSCF5627.JPG

DSCF5632.JPG

  • Rockefeller Center – warto podejść pod sam budynek, aby zobaczyć miejsce gdzie rok rocznie umiejscowione jest słynne drzewko bożonarodzeniowe rodem z filmu Kevin sam w Nowym Jorku. Zdecydowaliśmy się wjechać na taras widokowy i muszę się przyznać, że naprawdę warto. Widok z tarasu był dużo lepszy niż z Empire State Building, przede wszystkim widać było Central Park (wtedy dopiero rozumiemy jaki obszar miasta zajmuje) oraz sam budynek Empire State. Jeśli macie wybrać jeden z tarasów widokowych to raczej polecam ten z Rockefeller Center niż samo Empire State, pomimo sławy budynku.

FILE0104.jpg

FILE0098.jpg

68d.jpg

DSCF5672.JPG

  • Siedziba ONZ – takie państwo w mieście. Aby się tam dostać musimy mieć przy sobie dokument podróży, czyli w tym przypadku paszport. Nasze dane są zapisywane, dostajemy specjalną wejściówkę i przechodzimy przez kontrolę bezpieczeństwa jak na lotnisku. Jeśli zależy nam na zwiedzaniu z przewodnikiem, to wcześniej taką wizytę należy zarezerwować oraz opłacić bilet wstępu, wszelkie informacje znajdziecie na stronie źródłowej:

ONZ

Na terenie ONZ nie obowiązuje amerykańskie prawo, pracownicy mają immunitet i inne przywileje. Walutą jest dolar amerykański, co ciekawe ONZ posiada swoją pocztę, jeśli nadacie kartkę to będzie na niej specjalny ONZ-towski znaczek.

DSCF5901.JPG

  • Oceanarium – znajduje się w rozrywkowej części miasta czyli Coney Island. Mieszkańcy NYC jeżdżą tam na plaże, odpocząć od zgiełku miasta. Na Coney Island mamy bardzo duży wybór karuzel czyli istny raj dla dzieci. Oceanarium jest niewielkie, kilka zbiorników wodnych, natomiast zwierzęta jak pingwiny czy uchatki zlokalizowane są na zewnątrz jak w typowym zoo. Jak już pewnie zauważyliście odwiedzamy Oceanaria w każdym nowym mieście, to zaliczyliśmy ale jakoś specjalnie nie polecamy.

FILE0137.jpg

DSCF5748.JPG

  • Brooklin Bridge – to taka jakby brama wjazdowa do miasta, bardzo reprezentacyjna, monumentalna. Jego historia jest niezwykle ciekawa. Projektantem był emigrant z Niemiec, który studiował na berlińskiej politechnice oraz wydziale filozofii jednocześnie 🙂 Manhattan był oddzielony od Brooklynu East River, kiedy porządnie przymroziło to dało się po tafli lodu z łatwością dojść na wyspę Manhattan. W 1856 roku John August Roebling wpadł na pomysł wybudowania mostu i to nie lada mostu bo liczącego sobie prawie pół kilometra. Kolejnym wyzwaniem była wysokość owego mostu, który musiał umożliwiać swobodne przepłynięcie statków, a jednocześnie nie być mostem zwodzonym. Most miał się wznieść 41 metrów nad taflą wody, w przyszłości taka wysokość stanie się standardem w Ameryce. Niestety pech chciał, że Roebeling zmarł, a projekt po nim przejął syn Washington Roebling, wówczas miał 32 lata. Przez budowę przewinęło się około dwóch i pół tysiąca robotników, najczęściej poszukujących lepszego życia imigrantów, pracujących za głodowe stawki w ciężkich warunkach. Ofiarą mostu stał się sam W. Roebling, który przypłacił swoje zaangażowanie paraliżem, pałeczkę po nim przejęła żona Emily, przez 11 lat zawiadywała budową, widać, że tylko kobieta mogła ukończyć taki projekt 🙂 Most uroczyście otwarto w 1883 roku.

DSCF5364.JPG

DSCF5352.JPG

DSCF5841.JPG

DSCF5860.JPG

  • Budynek Żelazko, Flatiron – aby podziwiać go w pełnej okazałości, należy minąć go i przystanąć w pewnej odległości. Mijając go nikt nie zwróciłby na niego uwagi gdyby nie ten słynny trójkątny kształt widoczny dopiero z pewnej perspektywy.

DSCF5813.JPG

Na zakończenie musicie pamiętać o zjedzeniu słynnego hot-doga oraz konkretnym shoppingu 🙂

a przed wyjazdem oprócz przewodnika przeczytajcie koniecznie książkę ‚Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero” autorstwa Magdaleny Rittenhouse.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s