Rejs MSC Seaview – Morze Śródziemne

Wybór statku wycieczkowego oraz jego trasy to niezła zgłoska. Rejsów jest niebywale dużo. Po zeszłorocznym rejsie na Północ do Norwegii przyszedł czas na południe Europy, wybraliśmy Morze Śródziemne.

Tym razem popłynęliśmy statkiem MSC Seaview, informacje o samym statku jak i organizacji takiego rejsu znajdziecie tutaj -> Link

Trasa wiodła z Portu w Barcelonie do Cannes -> Genui (Porofino) -> La Spezia (Cinque Terre) -> Civitavecchia (Rzym) – > Palma de Mallorca. Dodatkowo spędziliśmy jeden dzień na morzu, po wypłynięciu z Rzymu statek płynął nieprzerwanie dwie noce oraz jeden dzień na Majorkę.

Na statku macie możliwość zakupu wycieczek z bardzo szerokiego wachlarza. Nie jest to jedynie samo zwiedzanie w klasycznym wydaniu, może to być poznawanie nowym miejsc na rowerze elektrycznym, albo przepłynięcie się kajakiem lub SUP, degustacja wina. Wycieczki na statku do najtańszych nie należą, ale czasami warto się na nie zdecydować, jeśli nie ma innego wyjścia w zakresie samodzielnej organizacji. Co i gdzie warto wybrać/zarezerwować odpowiem w poniższym tekście bazując na swoich doświadczeniach.

Barcelona

To miejsce gdzie zaczęliśmy swoją podróż statkiem. Do Barcelony przebyliśmy dwa dni wcześniej, warto mieć pewien bufor bezpieczeństwa, szczególnie jeśli lecicie samolotem, autem jest zawsze nieco pewniej.

Barcelona to piękne miasto na którego zwiedzanie warto poświęcić zapewne więcej czasu, my tym razem mieliśmy pełen dzień przed i po rejsie. Jako, że wcześniej już byłam w Barcelonie wybrałam jedynie najważniejsze / najpiękniejsze miejsca, które chciałam pokazać moim Rodzicom, oto lista na czym warto się skoncentrować jeśli nie macie dużo czasu:

 – Sagrada Familia wraz ze zwiedzaniem wnętrza

Plaża Barcelonetta, w tej okolicy warto zatrzymać się na butelkę cavy oraz tapas w Can Paixano

Dzielnica gotycka wraz z Katedrą, tutaj polecam kieliszek sangrii na tarasie hotelu Colon

La Boqueria

Casa Battlo oraz Casa Milla z zewnątrz

Park Güell ze słynną ławeczką oraz salamandrą

Odsyłam również do wpisu o Barcelonie 😊 -> Link

W stolicy Katalonii zatrzymaliśmy się w H10 Itaca -> Link

Do portu jak i do/z lotniska użyliśmy taksówki – jest ich bardzo dużo, raczej ceny są dość uczciwe. Jeśli obawiacie się warto zamawiać z aplikacji np. freenow.

Cannes

Nasz cruiser wyjątkowo zatrzymał się na kotwicy, gdyż w Cannes nie ma portu dla dużych statków. Transport na ląd odbywał się tenderami, które również służą za szalupy ratunkowe. W dzień przybycia do Cannes w godzinach porannych można było odebrać numerek na tender do którego przypisana była odpowiednia godzina, aby nie tworzyć niepotrzebnych kolejek.

Samo Cannes to dość przyjemne miasteczko z piaszczystą plaża, starym miastem oraz oczywiście Aleją Gwiazd oraz Pałacem Festiwalowym. Jeśli jednak jesteście po raz pierwszy na Lazurowym Wybrzeżu warto też rozważyć wycieczkę zorganizowaną np. do Monaco oraz Monte Carlo, St. Tropez czy Nicei.

Więcej o Lazurowym Wybrzeżu ->Link

Genua

Kolejnym przystankiem na trasie było włoskie miasto Genua, które jest zdecydowanie miastem portowym. Port w Genui jest największym portem przemysłowym we Włoszech. O samym mieście powiem niewiele, gdyż w Genui zdecydowaliśmy się zobaczyć Boccadasse, czyli dzielnicę ze słynna kolorową zabudową. Tam jak i w porcie można zauważyć, że Genua nie jest czystym miastem – generalnie Hiszpania na tle Włoch wypada dużo lepiej jeśli chodzi o czystość miast i miasteczek. Zanim jednak dojechaliśmy do Boccadasse wypożyczaliśmy auto w Porcie w Genui (wypożyczalnia Hertz) i udaliśmy się do Portofino, czyli jednej z wizytówek włoskiego wybrzeża. Wypożyczenie auta na jeden dzień, a zaledwie na kilka godzi nie należało do najtańszych, chwilami zastanawiałam się czy taniej nie wyjdzie taksówka lub też wycieczką zorganizowaną (jeśli podróżujecie w 2-3 os to warto zastanowić się nad wycieczkami sprzedawanymi przez lokalsów po wyjściu ze statku).  Portofino jest malutkie, nie ma tam też za dużo miejsca na parking, dlatego godzina postoju to koszt 8 EUR!

W Portofino znajdziecie piękne widoki, kolorową zabudowę, sklepy wszystkich ważnych projektantów. Z uwagi na ograniczone miejsce, sklepiki są też naprawdę małe…😊 Warto wspiąć się po schodkach na górkę z kościołem, z tego miejsca roztaczają się najpiękniejsze widoki na miasto.

poniżej Boccadasse:

oraz widoki ze statku:

La Spezia

La Spezia jest bramą do słynnych Cinque Terre, czyli 5 miasteczek, w których widoki zapierają dech w piersiach. Ze statku w La Spezi zostajecie wywiezieni bezpłatnym autobusem poza port. Z tego miejsca macie ok 2 km do stacji kolejowej. Warto wcześniej przez Internet zakupić sobie dzienny bilet na Cinque Terre Express, którym bez problemu i niezwykle szybko dojedziecie od jednego do drugiego miasteczka.

Jak zakupić taki bilet, podaję link do strony z instrukcją 😊

Link

Cinque Terre to właściwie 5 miasteczek: Riomaggiore, Manarola, Corgnilia, Vernazza oraz Monterosso.

My podczas naszej wycieczki odwiedziliśmy 4 z nich (wszystkie bez Corgnili). Zdecydowanie najpiękniejszą jest Riomaggiore, Manarola oraz Vernazza. Monterosso jest największe z całej piątki i warte odwiedzenia jeśli planujecie plażowanie, gdyż jedyne posiada dość szeroką plażą, bezpieczną dla dzieci.

Cinque Terre to też okazja do trekkingu, pomiędzy miasteczkami biegnie szlak, dzięki czemu możecie dostać się z jednego do drugiego na nogach (obowiązkowo w odpowiednich butach).

Riomaggiore

Manarola

Vernazza

Manarola

Civitavecchia

Port Civitavecchia to główny port morski Rzymu oraz regionu Lacjum, jest on oddalony od stolicy Włoch ok 60 km. Ze statku do stacji kolejowej możecie dostać się autobusem spod statku (6 EUR w jedną stronę). Następnie zakupujecie sobie bilet do Rzymu za ok 4,90 EUR, pociąg jedzie na miejsce ok 45-55 min. Polecam jednocześnie zakupić bilet powrotny (jest ważny 3 h od orientacyjnej godziny powrotu). Na miejscu warto wysiąść na stacji Roma San Pietro, która znajduje się nieopodal Watykanu. W Rzymie również miałam okazję być przed laty, nie mniej jednak nie posiadam wpisu na blogu. Rzym to miasto mające bardzo dużo do zaoferowania turystom, ale w ciągu jednego dnia warto skoncentrować się na poniższych punktach:

Watykan (trzeba pamiętać, że w każdą środę obywa się audiencja na Placu, przez co ciężko jest wejść do środka). Jeśli jesteście w Watykanie w inny dzień tygodnia to koniecznie wejdźcie na kopułę Bazyliki Św. Piotra, można z niej podziwiać piękny widok na miasto.

Piazzza Navona– przepiękny plac z majestatyczną fontanną oraz ze świetnymi lodami z śmieciówki Grom

Panteon – tylko kilka minut dzieli nas od słynnego Panteonu czyli jednego z lepiej zachowanych rzymskich zabytków. Wstęp niegdyś darmowy, obecnie jest płatny.

Fontanna di Trevi – będąc przy Panteonie warto iść za strzałkami w stronne słynnej fontanny. Tłum na miejscu (jak prawie wszędzie) jest gwarantowany, nie mniej jednak mam nadzieję, że uda Wam się przepchną bliżej aby rzucić monetę i pomyśleć życzenie 😊 jeśli chcecie zobaczyć fontannę bez tłumów, warto wstąpić na pierwsze piętro sklepu Benetton.

Schody Hiszpańskie – najsłynniejsze schody na Świecie. Należy pamiętać, że od kilka lat wprowadzony został zakaz siadania na schodach, byłam świadkiem jak Policja to egzekwuje.

Koloseum, Forum Romanum, Pałac Wenecki – nie bez powodu wymieniłam tutaj te 3 atrakcje. Otóż jeśli nie macie za wiele czasu to polecam wybrać się na taras w Pałacu Weneckim (możliwość wjechania na platformę widokową). Na tarasie przy orzeźwiającym drinku w upalny dzień możecie w spokoju rozkoszować się widokiem na Koloseum, forum Romanum czy też Wieczne Miasto.

Z Pałacu Weneckiego warto wsiąść w autobus i udać się na stację kolejową Roma San Pietro i  dalej do portu.

Palma de Malorca

Choć to moja 3 wizyta w stolicy Majorki to Palma ma zdecydowanie coś w sobie, że warto tam wracać. Generalnie Majorka bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie w zeszłym roku, a w poniższym wpisie możecie zapoznać się z relacją z całej wyspy. – > Link

Statek cumuje w Palmie jakieś 3 km od ścisłego centrum. Warto złapać publiczny autobus nr 1 (bilet w autobusie 3 EUR) i udać się w okolice Katedry Le Seu.

Jeśli jest to Wasz pierwszy pobyt na Majorce, rozważyłabym wypożyczenie auta i wycieczkę do Soller oraz Valldemossy. Statek na Majorce cumuje do późnych godzin nocnych, więc możliwe jest zobaczenie nie tylko Palmy ale też innych atrakcji turystycznych w tym czasie.

2 komentarze

Dodaj komentarz