Majorka – moje TOP10

Co warto zrobić/zobaczyć na Majorce ? Poniżej znajdziecie moje TOP 10 

1. Cap Formentor – bez wątpienia wizytówka Majorki, ale też jedna z bardziej okupowanych atrakcji. Na końcu Półwyspu znajdziecie Faro de Formentor, czyli latarnię z 1860 roku. Atrakcją jest nie tylko stacja końcowa, ale sama droga do latarni, która jest pełna serpentyn, klifów oraz zjawiskowych widoków. Warto mieć na uwadze, że w sezonie (od maja do połowy września) droga do latarni od wysokości Playa de Formentor jest zamknięta. W pobliżu plaży należy zostawić swój pojazd i udać się w dalszą podróż płatnym autobusem. Aby unikaną tego typu atrakcji (tylko w sezonie), proponuję udać się na Półwysep na wschód słońca, droga zamykana jest o godzinie 10:00.

2. El Colomer – punkt widokowy z małym parkingiem przy samej drodze na Cap Formentor. Zdecydowanie warto, widok jest naprawdę przepiękny, powiedziałabym, że przypomina pocztówki z innych egzotycznych krajów. Możliwe nawet, że zrobił na mnie większe wrażenie niż sam Cap Formentor. Jak dla mnie obowiązkowy przystanek.

3. Soller i Port de Soller – dolina pomarańczy, położona między morzem a zboczami gór Serra Tramuntana. Do Soller dotrzecie autem, malowniczą, górka drogą, albo też zabytkowym pociągiem kursującym z Palmy (odległość stolicy od Soller to 27 km). Soller oraz Port de Soller są skomunikowane ze sobą zabytkowym tramwajem, tutaj trasa liczy zaledwie 3 km. My zdecydowaliśmy się na początku pojechać do Port de Soller, z przepiękną plażą oraz licznymi jachtami. Pierwszy przystanek tramwaju znajduje się na samym końcu miejscowości. Zabytkowym tramwajem przemieściliśmy się właśnie do Soller, gdzie warto pochodzić wąskimi uliczkami miasteczka, a przy okazji spróbować pysznego soku z pomarańczy oraz pomarańczowych lodów. Jest to też znakomite miejsce na zakupy produktów takich jak dżemy czy likiery pomarańczowe.

4. Valldemossa – miejsce rozsławione przez Fryderyka Chopina, który wraz z George Sand przez chwilę mieszkali właśnie w Valldemossie. W miasteczku możecie zobaczyć muzeum kompozytora oraz pamiątki, które udało się zachować do tego czasu. Jest to niewątpliwie urokliwe miejsce, gdzie warto zrobić sobie przerwę na kawkę i ciasteczko w Pastisseria Ca’n Molinas. Najbardziej tradycyjnym i popularnym wśród turystów jest coca de patata, czyli bułeczka na bazie ziemniaków z nadzieniem bądź też bez. Nie jest to jakiś cudowny przysmak, ale spróbować dla zasady warto 😉

5. Es Trenc oraz Flor de Sal – przepiękna, długa plaża z drobnym, białym piaseczkiem oraz lazurową wodą. Przy samej plaży znajdziecie płatny parking. Nieopodal swoje produkty tworzy Flor de Sal. Woda morska jest odsalana, a proces tworzenia soli odbywa się ręcznie. Znajdziecie tam muzeum, gdzie zobaczycie cały proces tworzenia. Obok jest też uroczy sklepik z dużym wyborem soli, że może zakręcić się w głowie 😀 Są też inne produkty z udziałem tzw. białego złota. W tym samym miejscu jest też strefa wypoczynkowa oraz możliwość napicia się kawy. Przepiękne miejsce, na pewno jedno z tych które po prostu trzeba zobaczyć.

6. Santanyi – niedaleko miasteczka znajduje się most skalny Es Pontàs. Podobno jest to ulubione miejsce amatorów wspinaczki lub też punkt skoków do wody. Sama Santanyi to bardzo urokliwe miasteczko z plątaniną uliczek i małych ciekawych sklepików. Znajdziecie tu sklep z pięknymi koszykami, ceramiką, różnego rodzaju butiki jak np. kowbojki Tony Mora.

7. Winnica – tradycyjnie będąc już na Majorce chciałam odwiedzić lokalną winnicę. Jako, że byłam już kiedyś w tych rejonach to wymarzyłam sobie, że odwiedzę to samo miejsce, aby zobaczyć co się przez te lata tam zmieniło. Wybór padł na Bodegę Santa Catarina. Okazało się jednak, że winnica dokładnie w tym roku (2022) zmieniła swoją lokalizację. Tak też trafiłam w nowe, piękne, przestronne miejsce, które z czystym sumieniem mogę polecić. Winnica Santa Catarina została założona przez Szweda, który to w 1981 roku przeniósł się z rodziną na Majorkę z Brazylii. Historia nie oszczędziła właściciela winnicy, który w 2008 roku zmarł. Po latach, gdy jego dzieci dorosły postanowiły wskrzesić marzenie ich ojca. Prace trwały kilka lat, aż w końcu w 2020 roku powstało pierwsze wino, a w 2022 otwarto winnicę dla zwiedzających. Obecnie produkuje się tutaj 40.000 butelek rocznie, co stanowi ok 10% możliwości. Wina produkowane są w 100% z odmian lokalnych. Jeśli lubicie wina i winnice to jest zdecydowanie miejsce które warto wpisać sobie na listę będąc na Majorce. Według mnie jedna z najpiękniejszych winnic i świetna, kompetentna obsługa. Link do winnicy

Równie ciekawe miejsce to winnica Vi Rei, nie byłam na zwiedzaniu ale z zewnątrz wyglądała bardzo obiecująco, zostawiam również link

8. Rower – na wyspie możecie spotkać naprawdę sporo rowerzystów, widać, że trasy są dobrze przygotowane, różnorodne i ciekawe. W miasteczkach na wyspie nie brakuje sklepów rowerowych oraz wypożyczalni, bowiem na Majorkę rocznie przybywa ok 150.000 fanów jednośladów.

9. Palma de Mallorca – stolica wsypy, zachęca do odwiedzin wraz z majestatyczną katedrą Le Seu. Zaparkować warto na parkingu podziemnym zlokalizowanym właśnie pod samą Katedrą i z tego miejsca rozpocząć zwiedzanie. Jeśli macie ochotę to Katedrę można zwiedzić w środku, wstęp jest jednak biletowany. Za Katedrą rozpościera się stara, zabytkowa część Palmy z malowniczymi kamieniczkami, wąskimi uliczkami. Spacerując po Palmie nie sposób nie zwrócić uwagi na secesyjne kamienice. To oczywiście nie dziwi gdyż pomiędzy 1902 a 1914 rokiem w mieście przebywał Gaudi, jednocześnie pracował nad przebudową Katedry. Kilka budynków na które należy zwrócić szczególną uwagę to Gran Hotel przy placu Weyler, Edifici Casasayas i la Pensión Menorquina, nieopodal Plaza Mayor Can Forteza Rey czy kamienica Can Corbella. Przechadzając się uliczkami i placami warto zwróć uwagę na kilkusetletnie drzewo oliwne, nie sposób go przegapić. W 2003 roku wpisano je na listę unikatowych drzew na Balearach. Jeśli macie ochotę odwiedzić muzeum na pewno warto zatrzymać się koło Fundació Joan Miró, ten hiszpański artysta spędził na wyspie prawie 30 lat. Miasto to gratka dla miłośników hiszpańskiej mody, przepiękne sklepy z butami, których próżno szukać u nas w kraju czy małe butiki z hiszpańską modą na pewno są warte polecenia. Na koniec wycieczki warto udać się na spacer promenadą wzdłuż morza, która ciągnie się na długości 4 kilometrów !

10. Ses Salinas oraz Campos – fajne urokliwe miasteczka, oddalone nieco od wybrzeża. Wg mnie maja świetny klimat, całkiem inny niż typowo turystyczne kurorty. Warto choćby dla obiadu w Cassai w Ses Salinas.

Jeśli macie więcej czasu to opcjonalnie można wybrać się do:

Cala Pi – plaża jest otoczona klifami o wysokości 30 metrów, podobno jedna z popularniejszych, instagramowych plaż. Mnie nie zachwyciła, raczej bym odpuściła sobie ten punkt programu.

Cala Mondrago – ktoś nawał ją najpiękniejszą plażą Majorki, dla mnie zdecydowanie jest nią Es Trenc, tutaj nie traciłabym czasu.

Deia – malutkie miasteczko ulokowane pomiędzy Soller a Valldemossą. W wielu miejscach można przeczytać bardzo pozytywne opinie na temat tego miejsca, więc skuszona nimi postanowiłam tam zawitać. Na pewno zdecydowany minus to bardzo mała liczba miejsc parkingowych, przez co niezwykle problematyczne jest znalezienie skrawka parkingu nawet po sezonie. Miasteczko z ładnymi widokami, ale czy na tyle ładnymi żeby specjalnie do niego jechać ?

Rafa Nadal Academy – w rodzinnym mieście Rafaela Nadala – Manacor – możecie odwiedzić muzeum poświęcone gwieździe tenisa lub też zobaczyć cały kompleks na który składają się akademia z licznymi kortami tenisowymi czy też hotel. Jeśli pasjonuje Was tenis jest to na pewno idealne miejsce na kurs doskonalący 😊

Jaskinie – na pewno dla amatorów poleca się Cuevas del Drach z podziemnym jeziorem. Podobno najgłębszy punkt udostępniony zwiedzającym znajduje się 25 metrów pod ziemią. Kto mnie zna ten wie, że za jaskiniami nie przepadam, więc będąc na wyspie odpuściłam sobie tę atrakcję.

Sa Calobra – znajdziecie tam dwie plaże pomiędzy stromymi klifami. Leżą one niedaleko pasma górskiego Tramuntana, a droga do nich jest pełna widowiskowych serpentyn. Warto zabrać ze sobą buty do wody, gdyż to miejsce jest pełne kamieni. Gdyby mój pobyt na Majorce był dłuższy niż tydzień zapewne odwiedziłabym to miejsce, ale miałam wrażenie, że są ciekawsze miejscówki do zobaczenia niż ta plaża.

Mam nadzieję, że powyższy wpis był pomocny, jednocześnie zapraszam na pierwszy wpis z serii – Majorka – podstawowe informacje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s