Półwysep Istria – na granicy włoskiej elegancji i dzikich bałkańskich rytmów

Dużo czasu zajęło mi zapoczątkowanie wpisów o krajach byłej Jugosławii, zatem inauguruję mój subiektywny przewodnik po Bałkanach Chorwacją i jej największym półwyspem. Dlaczego akurat Półwysep Istria ?  Pierwszy raz do Chorwacji zabrali mnie Rodzice. Był rok 1995, znamienny czas, bowiem wtedy kończyła się wojna narodowościowa, którą to najdotkliwiej odczuła Bośnia i Hercegowina oraz Chorwacja. Północ kraju wydawała się być spokojna i tak właściwie było. Ruch turystyczny był niewielki, a wypoczywających garstka w porównaniu z tym co dzieje się obecnie, głównie przeważali Włosi. Od 1995 roku z niewielkimi przerwami Chorwacja była głównym celem wypoczynkowym mojej rodziny. W 1996 była to raz jeszcze Istria oraz już Dalmacja, ta tradycja odwiedzania tego kraju trwała przez kilkanaście lat.

W 2008 roku podczas studiów zdecydowałam się na kurs pilota wycieczek zagranicznych, a po ukończeniu kursu zdałam z sukcesem egzamin państwowy i otrzymałam stosowne uprawnienia. W 2009 roku trafiłam do jednego z większych w Polsce biur podróży gdzie przydzielono mnie do grupy pilotów bałkańskich, a na pierwszy ogień poszła wycieczka objazdowa po Półwyspie Istria. W ten właśnie sposób Istria stała się moim drugim domem na kilka sezonów turystycznych.

IMG_5335 (2)

Jak dojechać ?

Najłatwiej autem bowiem będziemy mieli czym poruszać się na miejscu. W dobie autostrad dojazd z Polski nie jest ani skomplikowany ani męczący. Po przejechaniu Czech, Austrii oraz Słowenii wjeżdżamy na chorwackie autostrady. Do rozważenia pozostają oferty tanich linii lotniczych bezpośrednio do Puli albo Rijeki.

Kiedy jechać ?

Sezon trwa od maja do września (polowa kwietnia oraz października też wydaje się ok), przy czym w tych skrajnych miesiącach jest i najmniej ludzi i jednak trochę chłodniej. W chwili obecnej mamy takie zagęszczenie turystów w Chorwacji (bardzo dużo z Polski), że na ulicach słychać tak często język polski jak w Krakowie, Warszawie czy Wrocławiu 🙂

Gdzie się zatrzymać ?

Oferta hotelowa/apartamentowa czy campingowa jest bardzo bogata, poniżej podam Wam kilka pięknych miejsc wartych uwagi:

  • Hotel Lone – przepiękny hotel zaledwie 10 minut spacerkiem od centrum miasta. Położony w cichym i klimatycznym miejscu. Więcej o tym hotelu możecie poczytam w osobnym wpisie na blogu – link

  • Grand Park Rovinj  – to chyba najbardziej luksusowy obiekt na Istrii. Nieopodal starego miasta z przepięknym widokiem. Nawet jeśli nie nocujecie w tym hotelu warto wstąpić i napić się kawy czy Malvazji podczas zachodu słońca, widok magiczny.
DJI_0076
IMG_4814 (2)
  • Hotel Adriatic Rovinj – butikowy, położony w samym centrum miasteczka. Podobnie jak Hotel Lone i Grand Park należy do sieci Maistra, która ma w swojej ofercie wiele hoteli w tym rejonie.
  • San Canzian Village & Hotel – przepiękny butikowy hotel z nieziemskim widokiem, położony w miejscowości Buje.
  • Meneghetti – hotel i jednocześnie winnica do której możecie wpaść na degustacje wina. Położony nieopodal miejscowości Bale.
  • Park Plaza Arena Pula – mieliśmy okazję korzystać z tego miejsca podczas ostatniego pobytu. Mocna polecajka, tu link do pełnej recenzji -> Link
  • Camping Mon Perin – również przetestowany przez nas i jeśli ktoś lubi taka formę wypoczynku to polecamy, pełna recenzja tutaj -> Link

Trochę historii….

Sam półwysep liczy sobie w sumie ok 3,5 tys. km² i leży na terenie Słowenii, Włoch oraz Chorwacji, to właśnie chorwacka część Istrii jest największa. Istria jest bardzo zorientowana na Włochy o czym świadczy podwójne nazewnictwo miast na półwyspie jak i istnienie centrum kultury włoskiej w stolicy półwyspu – mieście Pula. Co łączy Istrię z Włochami oprócz granicy ? Otóż w czasach świetności Wenecji na terenie dzisiejszej Istrii osiedlili się Włosi, a ich potomkowie do dnia dzisiejszego zamieszkują miasteczka na półwyspie. Często na ulicach usłyszymy język włoski, a Włosi mają zagwarantowane swoje prawa. Warto wspomnieć, że po I Wojnie Światowej Istria wróciła do Włoch, a ponownie przyłączono ją do byłej Jugosławii dopiero w roku 1945.

Co zwiedzić ?

Stolica wyspy – miasto Pula – można przyrównać ją do Rzymu z powodu świetnie zachowanego Amfiteatru, które jest wizytówką tego miasta. Jeśli zdecydujecie się odwiedzić ten obiekt to w podziemiach znajduje się muzeum z liczną kolekcją amfor oraz starożytny sprzęt do produkcji oliwy z oliwek. Warto dodać, że na Istrii znajduje się wiele pozostałości po gajach oliwnych. W chwili obecnej oliwa z Istrii klasyfikowana jest jako jedna z najlepszych na świecie. Nie od dziś wiadomo, że oliwa z oliwek ma walory nie tylko smakowe ale i lecznicze o czym dokładnie wiedział Rodrigo Borgia, który to kąpał się niegdyś w oliwie, którą później butelkowano i sprzedawano 🙂

3147f184-8ddc-4f3a-99ff-fbd67227dc59

Jeśli planujecie zakupy spożywcze bo np. mieszkacie na campingu lub a apartamencie to polecam targ rybny oraz warzywno – owocowy. Dodatkowo można napić się tam kawy z lokalnymi mieszkańcami zdala od turystycznych traktów.

Będąc w Puli macie okazję popłynąć do Parku Narodowego Brijuni. Miejsce to może zainteresować fanów historii, gdyż na tej wyspie swoją rezydencję posiadał sam Marszałek Tito. Wyspa nieco rozczarowuje, gdyż wspomnianych rezydencji nie można zwiedzać – należą do chorwackiego rządu. Jedyne pamiątki po Marszałku to kolekcja wypchanych zwierząt czy liczne fotografie. Dla zainteresowanych postacią Marszałka zdecydowanie polecam muzeum poświęcone jego osobie w Belgradzie. Jednakże dla osób wybierających się na Brijuni kilka słów o tej wyspie. Rejs z Puli trwa ok 45 minut, szybciej dostaniecie się tam z pobliskiej Fažany. Na wyspie znajdują się 3 hotele, brak jest ruchu kołowego – dla turystów pociąg panoramiczny lub własne nogi, dla gości hoteli – melex. Po przybyciu na wyspę zostaniecie z pewnością zaproszeni do pociągu panoramicznego, jego trasa liczy sobie 10 km. Zobaczycie z niego inne wyspy wchodzące w skład całego archipelagu, a jest ich 14. Na Brijuni panuje łagodny klimat, rzadko pada śnieg. Dla fanów golfa terenów do gry nie brakuje. W 1978 roku Tito założył na archipelagu park, znajduje się w nim sporo zwierząt, które dostawał w formie prezentu. Zobaczyć można m.in. słonie z Indii od Indiry Gandhi.

Rovinj – obowiązkowo, to zdecydowanie moje ulubione miasto na Półwyspie jak i w całej Chorwacji. Położone na wzgórzu, nad miastem króluje katedra Św. Eufemii. Zawsze odwiedzając to miejsce miałam wrażenie, że byłoby idealne na ślub i wesele, niezwykle malownicze, a z kościoła roztaczają się przepiękne widoki. W Rovinju swoje mieszkania mają artyści, pisarze czy filmowcy. Z uwagi na Włochów zamieszkujących to miasto spotkać się możecie z jego włoską wersją nazwy – Rovigno.

c05b1a17-331d-414c-b490-6c66385d75b4

W mieście natkniemy się na wiele malowniczych zaułków czy uliczek. Warto przespacerować się nimi wspinając się bądź schodząc z katedry. Jedna z głównych ulic biegnąca od Łuku Triumfalnego Balbiego to ulica artystów, gdzie możemy zakupić piękne rękodzieło.

IMG_5113

IMG_5388 (2)

IMG_4886

IMG_4891

odwiedzając Katedrę warto wejść na wieżę aby podziwiać wspaniałe widoki na otaczające wyspy oraz Adriatyk.

Warto zrobić sobie przerwę na obiad w jednej z małych knajpek położonych tuż nad brzegiem Adriatyku. Mój ulubiony zestaw to kalmary z grilla w towarzystwie blitwy (lokalnego szpinaku) oraz kieliszka białego wina z wodą gazowaną tzw. gemišt. Wizyta w Rovinju bez takiego zestawu byłaby dla mnie wizytą straconą 🙂

Jakie miejsca warto odwiedzić w mieście ?

Restauracja Monte – jest to miejsce wyróżnione * Michelin. Restauracja prowadzona jest przez rodzinę od 1985 roku. Możliwość kompozycji menu degustacyjnego.

Agli Amici – restuarcja z ** Michelin ulokowana w najlepszym hotelu – Grand Park Rovinj.

Restauracja Puntulina – pięknie położona knajpka nad brzegiem Adriatyku, dodatkowo niektóre ze stolików są zlokalizowane bezpośrednio przy skałach. Plaże w Chorwacji nie są prywatne, więc przez restaurację przechodzą ludzie, którzy ze skałek schodzą do morza. Wy też możecie zjeść i dodatkowo zażyć kąpieli w Adriatyku 🙂 Super miejsce, ale skały się bardzo nagrzewają, a stoliki na nich nie mają parasola, więc odradzam podczas upałów.

Mediterraneo Cocktail Bar – położony niedaleko restauracji Puntulina urzeka swoim klimatem. Na pewno super opcja na drinka, obok działa mały sklepik z pamiątkami należący do baru.

Kantinon Tavern – elegancka restauracja ulokowana w porcie, ładne widoki oraz jedzenie godne polecenia.

Adriatic hotel – to nie tylko polecajka na nocleg, ale nie wszyscy wiedzą, że tym miejscu można zjeść śniadanie z pięknym widokiem na port.

Profumo Di Rovigno – ciekawy sklep z dyfuzorami przywołującymi zapach Istrii.

Poreč – myślę, że Pula, Rovinj i Poreč to trzy żelazne punkty dla odwiedzających Półwysep Istria. Miasteczko to słynie z przepięknej Bazyliki Św. Eufrazjusza, wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest to przykład wspaniałej sztuki bizantyjskiej w Europie.

W mieście znajdziecie przepiękny sklep z truflami należący do Rodziny Karlić. Jeśli macie więcej czasu to Karlić Tartufi organizuje poszukiwania trufli ze specjalnie do tego wytrenowanymi psami. Główna siedziba znajduje się w miejscowości Buzet.

Kanał Limski – w drodze z Poreča do Rovinja albo na odwrót warto zatrzymać się nad Kanałem Limskim. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa limes czyli granica. Kanał albo jak mówią niektórzy najdalej wysunięty na południe fiord jest długi i wąski, prowadzi 9 km do wnętrza lądu. Jest to niesamowita gradka dla zwolenników owoców morza, gdyż w czystych wodach kanału hodowane są ostrygi i małże.

DJI_0147

DJI_0145

Hum – czyli najmniejsze miasto na świecie, bowiem według spisu z 2021 roku miasteczko zamieszkują 52 osoby, choć ich liczba ulega pewnym wahaniom.

Motovun – kamienne miasteczko leżące na kilku wzgórzach, ze szczytu roztacza się piękny widok na rzekę Mirnę. Warto zatrzymać się i podziwiać doskonale zachowane renesansowe fasady budynków. Okolice miasta słyną z trufli, dlatego warto rozważyć obiad z tym szlachetnym dodatkiem oraz lamkę lokalnego wina (polecam Konobę Mondo). Na Istrii możemy znaleźć dwie odmiany trufli: białą oraz czarną.

290e07de-c8bc-4ffb-9e67-babfa1c0387c

Livade – wioska trufli zaraz obok miasteczka Motovun. W październiku w każdy weekend odbywa się tutaj festiwal trufli. W miasteczku znajdziecie restauracje oraz sklep jednego z najbardziej znanych ”truflarzy” czyli rodziny Zigante. Ciancarlo Zigante wraz ze swoim psem Dianą w 1999 roku znaleźli największy biały trufel na świecie o wadze 1310 gramów – wpisany do księgi rekordów Guinessa. Same trufle są cenniejsze niż złoto – 1 kg czarnej trufli na Istrii kosztuje ok 4.000 EUR, a białej aż 10.000. Warto zaopatrzyć się w pasty truflowe, sery, oliwy, makarony czy chipsy 🙂 Dla zainteresowanych jest możliwość zorganizowania polowania na trufle wraz z wyszkolonymi psami 🙂 Na miejscu działa restauracja, bardzo polecam !

IMG_5042

Buzet – kolejne klimatyczne miasteczko z kamiennymi domkami. Tutaj także spróbujecie doskonałych przysmaków z truflą w roli głównej ! Niedaleko Buzet znajduje się też drugie zaraz po Zigante truflowe miejsce warte odwiedzenia, a mianowicie wspomniane wcześniej Karlić tartufi.

DSCN5761

Grožnjan – nazywany miastem artystów, podobnie jak opisany powyżej Rovinj. Stałych mieszkańców jest ok 80 osób, natomiast w miasteczku znajdziecie prawie 200 galerii ! Kto się waha, powinien jednak tam pojechać, miasteczko jest niezwykle romantyczne jak i klimatyczne.

Bale/Valle – niezwykle klimatyczne miasteczko, które ma bardzo dużo do zaoferowania. Niezwykłe jest jak w murach starego miasta widzimy, oprócz turystycznego zgiełku, normalne życie mieszkańców Bale.

Winnice

Świetnym pomysłem jest zwiedzenie choć jednej winnicy na Istrii, jest w czym wybierać 🙂 Ze swojej strony mogę polecić winnicę Kozlović, jest to naprawdę piękna, nowoczesna winnica z przepięknym tarasem widokowym, bardzo dobrym winem i dopasowanymi przekąskami. Kolejnym pięknym miejscem jest winnica Tomaz w Motovun z przepięknym widokiem na miasto, miejsce również nowe, w eleganckim stylu. Poniżej winnicy Tomaz znajdziecie winnicę ROXANICH z butikowym hotelem.

Poniżej zdjęcia ze wspomniany winnic plus lista tych, które warto odwiedzić.

  • Winnica Kozlović
cd3a8ff8-86a8-46b6-bd82-e036d97201f9
  • Winnica Tomaz (Motovun)
  • ROXANICH Winery and Design Hotel (Motovun)
  • MENEGHETTI WINE HOTEL & WINERY (niedaleko Campingu Mon Perin oraz Bale/Valle)
  • KABOLA WINERY (Buje)
  • Ipša wines
  • ROSSI winery & distillery
  • Clai Wines
  • Vina Radovan
  • Saints Hills Cantina

Mam nadzieję, że powyższym wpisem zachęciłam nieco do odwiedzenia tego niezwykłego miejsca. Półwysep należy do Chorwacji, niemniej jednak swoim wyglądem, kulturą czy mentalnością bliżej mu do Włoch niż do bałkańskiego kotła. Dla osób zafascynowanych Włochami może być ciekawym punktem na mapie. W razie pytań czy uwag pozostaję do Waszej dyspozycji !

9 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy wpis, laczacy przyjemne (piekne zdjecia) z pozytecznym. Czekam na Dalmacje 🙂 W przyszlym roku planuje maly balkanski road trip i ciekawilyby mnie tez informacje gdzie warto przenocowac w drodze do Chorwacji – szczegolnie interesuje mnie Austria i Slowenia.

    Polubienie

    • Bardzo dziękuję 🙂 w takim razie będę musiała się w między czasie zebrać i zrobić wpis o Słowenii. Jeśli chodzi o Austrię to ja zazwyczaj zatrzymywałam się w Wiedniu ponieważ bardzo to miasto lubię – to kolejne miejsce gdzie mogłabym mieszkać 🙂 Może warto trochę zboczyć z drogi i zatrzymać się na termach w okolicy Lopiersdorf albo Bad Tatzmannsdorf (byłam i również mogę polecić). My w przyszłym roku wstępnie planujemy Morawy, tyle razy przejeżdżałam przez nie podczas podróży do Chorwacji a nigdy się nie zatrzymałam, a podobno warto !

      Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz