MSC Preziosa – Szkocja & Islandia

Lato w Polsce to czas kiedy szukamy nieco chłodniejszych kierunków, a kiedy jest najlepszy czas żeby zobaczyć Islandię ? no właśnie podczas polskiego lata. Dlaczego odwiedziliśmy Islandię statkiem ? powodów jest kilka, ale przede wszystkim bardzo lubimy taką formę zwiedzania, dodatkowo w przypadku droższych kierunków jak np. Norwegia czy wspomniana Islandia paradoksalnie może wyjść taniej niż standardowa podróż autem/samolotem. Sam statek to wiele atrakcji i przemieszczanie się w nocy, dzięki czemu nie tracicie czasu na podróże w dzień.

Statek

MSC Preziosa to statek wodowany w 2013, nie mniej jednak swoim standardem i ofertą odbiega znacznie od prezentowanych obecnie statków jak np. Icon of the Seas czy MSC Word Europa. Nie mniej jednak na rejsy dłuższe niż tydzień czy bardziej niszowe trasy, nowe i duże statki nie pływają, zamiast tego spotkać możemy jednostki mniejsze i starsze, ale nadal w dobrej formie. MSC Preziosa może przyjąć na swój pokład ok 4 tys. gości o których dba ok 1300 członków załogi.

Na gości czeka basen wewnętrzny oraz dwa zewnętrzne ogólnodostępne, dodatkowo 10 jacuzzi, park wodny czy najdłuższa zjeżdżalnia na morzu o długości 120 m.

Dodatkowo mamy SPA, fitness, kids club, gaming room, symulator Formuły 1.

Do dyspozycji jest restauracja bufetowa czy też tematyczne: Galaxy Kaito – restauracja  à la carte z sushi / Butcher’s Cut ze stekami oraz liczne bary czy kawiarnie.

Kajuty

Od wewnętrznych po apartamenty, rozpiętość jest wielka. My pływaliśmy już w różnych kajutach, na tym konkretnym rejsie w kajucie z balkonem.

Trasa

Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na taki dłuższy rejs, dotychczas były to rejsy tygodniowe, ten liczył 12 dni, w trakcie były aż 4 dni na morzu.

Hamburg -> dzień na morzu -> Invergordon (Loch Ness) -> dzień na morzu -> Rejkiawik (2 dni) -> Ísafjörður -> Akureyri -> dzień na morzu -> Kirkwall (Orkady) -> dzień na morzu -> Hamburg

Szkocja

Statek na trasie miał dwa przystanki w Szkocji, pierwszy w Invergordon, a następnie na powrocie w Kirkwall.

Invergordon

To malutkie miasteczko, gdzie zasadniczo oprócz murali nie znajdziecie nic ciekawego, ale jest to dobra baza wypadowa nad jezioro Loch Ness. Niestety w tym małym miasteczku nie ma ani jednej wypożyczalni samochodów ☹ można kombinować i miejskim autobusem dostać się do Inverness, a następnie wynająć auto, ale uważam, że trwałoby to za długo, jakie mamy zatem opcje ?

– przed rejsem wyszukać lokalną agencję turystyczną i umówić się na wycieczkę. Niestety są one dość kosztowne i całodzienne

– po wyjściu ze statku znajdziecie sporo taksówek i lokalnych biur podróż. Najlepiej być w 4 os, wówczas wynajem taxi może się opłacić.

– zakupić wycieczkę na statku, nie jest to idealne wyjście, gdyż te wycieczki są mocno przeszacowane, ale ja wybrałam właśnie tę opcję

Wybrałam wycieczkę nad Loch Ness wraz z ruinami zamku Urquhart. Dzięki ruinom zamku panorama jeziora prezentuje się dużo ciekawiej. Po drodze mijamy miasteczko Inverness, destylarnię whiskey The Singleton, krowy rasy Highland. Jeśli chodzi o samo jezioro to jest kilka opcji jego zwiedzania, może to być miejsce widokowe czy rejs statkiem, ale chyba właśnie jeden z popularniejszych spotów to zamek Urquhart.

Kirkwall

To stolica i największe miasto Orkadów, archipelagu u północnych wybrzeży Szkocji. Na miejscu po opuszczeniu statku czeka na Was bezpłatny autobus, który przewiezie Was z portu do centrum Kirkwall. Następnie na pętli autobusowej zakupicie bilet na autobus turystyczny (w 2026 roku cena biletu to 2 GBP), który to zabierze Was w objazd po wyspie, a zatrzyma się na przerwę w dwóch miejscach:

– Stromness

– Ring of Brodgar – neolityczny kamienny krąg, który powstał między 2700 a 2000 rokiem p.n.e.

Ciekawa historia wiąże się z wrakami okrętów wojennych, które są zatopione w morzu, a podczas odpływu są dość dobrze widoczne. Niemieckie okręty zostały celowo zatopione przez własne załogi 21 czerwca 1919 roku. Niemcy wykonali zaplanowaną akcję samo zatopienia , otwierając zawory i doprowadzając do pójścia na dno ponad 50 jednostek.

Islandia

To był zdecydowanie docelowy kierunek dla nas. Na trasie były 3 przystanki, ale statek cumował aż dwa dni w Reykjaviku, dzięki czemu mieliśmy możliwość max wykorzystania dnia (na Islandii latem mamy bardzo krótką noc w związku z czym nawet o północy jest jasno).

Reykjavik

Nam samą stolicę warto przeznaczyć 1-2 godziny na spacer, ale samo miasto jest rewelacyjną bazą wypadową na Złoty Krąg oraz inne atrakcje. My zaczęliśmy od wypożyczenia auta i to jest absolutna koniczność jeśli chcecie coś zwiedzić. Wybrałam polską wypożyczalnię IcePol, która co prawda mieści się na lotnisku, ale podstawią Wam auto również w porcie.

Jakie atrakcje zobaczyliśmy w ciągu 2 dni:

Geysir – jest to atrakcja wpisana w tzw. Złoty Krąg, hoć sam Geysir jest obecnie rzadko aktywny, dolina Haukadalur bogata jest w inne źródła czy gejzery np.Strokkur. Strokkur strzela rozległymi strumieniami wrzącej wody na wysokość od 20 metrów do 40 metrów. Nie martwcie się jeśli spóźnicie się na wybuch gejzeru. Wystrzały gorącej wody są bardzo częste co 5-10 minut 😊

Wodospad Gullfoss – czyli ‚Złoty Wodospad’ stanowi kolejne miejsce na trasie ‘Złotego Kręgu’. Latem przez wodospad przepływa około 140 metrów sześciennych wody na sekundę, z kolei zimą przepływ ten zmniejsza się do około 109 metrów sześciennych. Jeśli chcemy podejść do samego wodospadu, a nie tylko obserwować go z góry warto zaopatrzyć się w peleryny.

– Friðheimar – czyli słynna restauracja z pomidorami. Pomidorki rosną w szklarniach ogrzewanych energią geotermalną bezpośrednio między stolikami. Zjedzcie tutaj ich specjalność czyli zupę pomidorową lub napijecie się pomidorowego piwa 😊 na koniec wycieczki można zakupić pomidorowe przetwory w sklepiku.

Wodospad Seljalandsfoss – ikonczny wodospad wraz ze scieżką za kaskadą wody (lepiej mieć pelerynę 😉)

Wodospad Skógafoss – znajduje się niedaleko Seljalandsfoss, jest znacznie potężniejszy, ale już nie można o niestety okrążyć, ale jest jak najbardziej warty odwiedzenia. Wodospad ma 25 metrów szerokości i 60 metrów spadku. Ziemia pod wodospadem jest płaska dzięki czemu mamy możliwość dojścia pod sam wodospad, jeśli nie boicie się zmoczyć.

Półwysep Dyrhólaey oraz maskonury – ze szczytu możemy podziwiać naprawdę oszałamiające widoki na czarne plaże (w tym Reynisfjara). Na Półwyspie żyje też ulubiony mieszkaniec Islandii, a mianowicie Maskonur. Te ptaszki możemy zobaczyć na wyspie od końca kwietnia do połowy sierpnia. Jest kilka polecanych miejsc i właśnie Półwysep jest jednym z nich. Podobno warto być wcześnie rano lub późnym popołudniem czy wieczorem.

Blue Lagoon – to chyba jedne z najpopularniejszych term na Islandii. Błękitna woda, która swój kolor zawdzięcza cząsteczkom krzemionki kojarzy się od razu z tym miejscem. Bilety do term nie należą niestety do najtańszych (w 2026 roku ok 100 eur/os), ale naprawdę warto wstąpić choć do jednego tego typu miejsca będąc na Islandii. Bilety również warto zarezerwować wcześniej i najlepiej rozważyć godzinę otwarcia albo wieczorną, aby uniknąć tłumu. Ja byłam na samym otwarciu o godzinie 7 i polecam ten czas. Dostępne są różne pakiety, w tym podstawowym macie w cenie jedną maskę na twarz oraz jeden napój. W wyższych, nawet 3 maski (składają się one z poszczególnych kroków), dwa napoje oraz szlafrok. W zależności od pakietu dostępne są również mini kosmetyki.

Warto pamiętać aby w Blue Lagoon nie moczyć włosów, gdyż woda je może silnie wysuszyć. Warto przed wejściem nałożyć na nie ogólnodostępną odżywkę oraz mieć w pogotowiu czepek (podczas naszej wizyty w lipcu dość silnie wiało).

Reykjavik – stolica, największe miasto zamieszkane przez 140 tys osób. Co ciekawe około 60% populacji Islandii mieszka w Reykjaviku. Chyba najbardziej charakterystycznym punktem stolicy jest kościół Hallgrimskirkja, jest on widoczny niemal z każdego zakwoje kroki na ulicę Skólavörðustígur, popularnej z uwagi na wymalowane tęczowe pasy na deptaku. Na koniec udałabym się pod salę koncertową Harpa i Stary Port.

Kolejnym przystankiem na trasie była stolica fiordów zachodnich Isafjordur. Podobno te tereny nie są tak popularne jak okolice Reykjaviku czy też Akureyri i przybywa tu znacznie mniej turystów. Tutaj również zdecydowaliśmy się na wynajem auta (najbliższa wypożyczalnia Europcar) i odwiedziliśmy poszczególne atrakcje:

Wodospad Dynjandi – czwarty co do wysokości wodospad na Islandii i największy w Zachodnich Fiordach. Wysoki na 100 metrów Dynjandi z przepiękna kaskadą. U góry ma 30 metrów szerokości, a u dołu aż 60 metrów.

Önundarfjörður Pier (Holt í Önundarfirði) – molo Onundarfjordur rozciąga się w pięknym fiordzie. Znajduje się na złocistej plaży; większość plaż na Islandii ma czarny piasek, więc to miejsce jest wyjątkowe.

Bolafjall – to 638-metrowa góra w pobliżu Bolungarvík. W 1986 r. na szczyt wybudowano drogę, a w 2022 roku na górze otwarto taras widokowy z widokiem na Ísafjarðardjúp. Wjazd autem dostarcza trochę adrenaliny, na samej górze było bardzo wietrznie i leżało jeszcze troszkę śniegu w lipcu 😊

Óshólar Lighthouse – mała latarnia na szczycie z widokiem na okolicę

Ostatni przystanek na Islandii to drugie co wielkości miasto Akureyri. Tutaj też wypożyczyliśmy auto (w porcie Euopcar) i wybraliśmy się na zwiedzanie tzw. ‘Diamentowego kręgu’ i nie tylko.

Akureyri – miasto jest niezwykle malowniczo położone w otoczeniu granitowych gór dochodzących do 1500 m wysokości. Tutaj też mamy charakterystyczną bryłę kościoła niczym w Reykjaviku oraz dzielnicę handlową.

Forest Lagoon – świetne termy położone na obrzeżach Akureyri. Kompleks jest zanurzony w bujnym lesie Vaðlaskógur i oferuje dwa baseny geotermalne z podgrzewaną wodą o temperaturze 37–40°C, saunę, zimny basen oraz bary. Jest to opacja za mniejsze pieniądze niż np. Blue Lagoon, choć tutaj woda też jest inna, ale generalnie zachęcam będąc na Islandii do odwiedzania term.

Goðafoss – nazywany wodospadem bogów. Przepiękny wodospad spadający z wysokości 12 metrów, mając przy tym 30 metrów szerokości.

Krater Viti (Krafla) – Viti w języku polskim oznacza piekło. W 1724 roku nastąpił pierwszy wybuch, w następstwie którego uformował się krater. Średnica krateru wynosi około 300 metrów, a w jego wnętrzu znajduje się malownicze ze względu na kolor wody jezioro. W oddali zobaczymy dym unoszący się z gorących źródeł oraz rury z pobliskiej elektrowni.

Wodospad Dettifoss – spada z wysokości 45 metrów, a osiąga szerokość 100 metrów.  Wodospad jednakże zasila potężna rzeka lodowcowa Jökulsá á Fjöllum, która płynie z największego lodowca w Europie – Vatnajökull. Dzięki czemu przez ten właśnie wodospad przepływa najwięcej wody (podobno nawet 600 m3 wody na sekundę), co więcej mówi się, że to najgłośniejszy wodospad w Europie. Wodospad ma dwie strony wschodnia oraz zachodnią, ze względu na ograniczenia czasowe odwiedziliśmy tylko jedną.

Aplikacje:

Parka

Easy Park

Bardzo przydały mi się aplikacje do parkowania, choć jeśli takowych nie macie też jest możliwość dokonania opłaty za parking na miejscu. Prawie pod każdą atrakcją na Islandii parking jest płatny. Opłata jest jednorazowa i dotyczy całego dnia. Każdy parking ma swój numer, który wpisujecie się do aplikacji i płacicie za wasze auto, bardzo prosto. Polecam dwie, gdyż na jednym parkingu kompatybilna była pierwsza, a na innym druga.

Gzie na maskonury:

Dyrhólaey Lighthouse

Látrabjarg

Öxarfjörður – point of view

Borgarfjarðarhöfn

Ingólfshöfði Lighthouse

Termy:

Blue Lagoon – chyba najbardziej znane termy na Islandii z pięknym kolorem wody, naprawdę warto. Położone blisko stolicy, a już bardzo blisko lotniska. Z Reykjaviku jeśli nie macie samochodu kursuje shuttle bus.

Earth Lagoon Myvatn – to już laguna w okolicy miasta Akureyri, wizualnie podobna do Blue Lagoon.

Forest Lagoon – zaledwie 10 min od centrum Akurayri, typowe źródła geotermalne, bardzo klimatycznie położone w lesie. Polecajka.

Geosea – Goeothermal Sea Barths – najbiższe termy w okolicy miasteczka Husavik. Możecie spodziewać się podgrzewanej wody morskiej oraz pięknych widoków na Ocean Arktyczny.

Sky Lagoon – to dość nowy kompleks niedaleko Reykjaviku. Słynie z 75 metrowego basenu bez krawędzi z widokiem na Atlantyk. Wstęp mają goście od 12 roku życia.

Pamiątki

maskotka maskonur oraz inne gadżety z tym ptaszkiem

kosmetyki np. te oferowane w Blue Lagoon – polecam szampon, odżywkę oraz balsam

swetry z wełny merynosa tzw. Lopapeysa. Niestety ‘gryzie’ więc warto upewnić się przed zakupem. Dostępnych jest też szereg innych akcesoriów wykonanych z wełny.

ubrania islandzkiej firmy 66 north, skepy w każdym większym mieście

Zapraszam do lektury pozostałych wycieczek cruiserem:

Spectrum of the Seas – Hong Kong/Tajwan i Okinawa

MSC Seaside – Meksyk i Bahamy

MSC Seaview – Morze Śródziemne

MSC Grandiosa – Norwegia

Wszystkie rejsy niezmiennie rezerwuje w Ale Rejsy.

Dodaj komentarz